"Pracę stracą głównie młodzi urzędnicy"

autor: Artur Radwan04.09.2009, 03:00

Rozmawiamy ze SŁAWOMIREM BRODZIŃSKIM, szefem służby cywilnej - W służbie cywilnej nie ma za dużo urzędników. Dlatego nie powinno się redukować we wszystkich urzędach zatrudnienia o 10 proc., ale jedynie ograniczać środki na płace.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:GP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (47)

  • dura_lex(2009-09-09 22:30) Zgłoś naruszenie 10

    1. Odchudzenie administracji państwowej to chyba kolejny żart i badanie opinni publicznej tego rządu. Idealnie trafia na podatny grunt w postaci wszechobecnej w Polsce hołoty.

    2. Skoro chce się odchudzic aparat urzędniczy o 10 % to przyjąć należy ze chodzi również o skarbówkę. Jeśli odchudzi się taki aparat o 10 procent to rząd powinien liczyć się z 10% spadkiem wpływów z podatków. Podobnie wydziały finansowe w innej adm. rządowej.

    3. Rozsierdzają mnie teksty o nic nierobiących urzędasach. Najczęściej mówią to Ci bezrobotni z wyboru, z ktorych podatków urzędas jest utrzymywany (90 % wszystkich bezrobotnych), renciści z wyboru (90% wszystkich rencistów) albo Ci, według których to oni najwiecej w tym kraju pracują. Tragedia - z taką mentalnością tzw. hołoty dlaeko nie zajedziemy.

    4. Najlepiej jest wyrzucić najmłodszych z wykształceniem prawniczym albo innym kierunkowym i podyplomówkami, a zostawić osoby po technikum ogrodniczym.

    5. Cięcia są bardzo łatwe do przeprowadzenia: Krus+kasy fiskalne+likwidacja senatu i odchudzenie sejmu+ odchudzenie MF o połowę = 20 mld zł. I po dziurze budżetowej.
    Ale Premier chce zostać Prezydentem, wiec zadnych zmian nie bedzie. Poza tym rządzą nami najlepsi fachowcy. Geolodzy, psychiatrzy i historycy - brawo.

    Odpowiedz
  • abaja(2009-09-08 19:25) Zgłoś naruszenie 00

    do mix kolanko,

    młodzi winni mieć pretensje do rzadzących. Starym dowalono karniaka 5 lat dłuższą pracę, pozbawiono ich emerytur a młodych chcą zwalniać z pracy. Ja mam 40 lat pracy chętnie opuszczę stanowisko dla młodszego ale nie mogę bo mam załozony kaganiec i muszę tyrać jeszcze parę lat. Nikt nas nie słuchał jak protestowalismy przeciwko dłuższej pracy mimo wypalenia zawodowego i braku sił, młodzi wówczas przytakiwali i krzyczeli że jesteśmy darmozjadami teraz owocuje mądrość decydentów.

    Odpowiedz
  • ~bzdura(2009-09-04 20:57) Zgłoś naruszenie 00

    "W 2008 roku przeciętne płace w korpusie służby cywilnej wzrosły o 16,8 proc." - sorry kto dostał taką podwyżkę?? Chyba tylko Pan i Pana ekipa!!!

    Odpowiedz
  • Alina(2009-09-04 15:42) Zgłoś naruszenie 00

    do 23. można szukać w inny sposób, ale nasi przełożeni najlepiej i najszybciej szukają ich w naszych kieszeniach. I jak się publika cieszy, że będą zwalniać tych urzędasów. Tylko potem proszę nie kląć na kolejki w urzędach tylko pomyśleć ile nasze państwo zaoszczędziło na pensji referenta!

    Odpowiedz
  • abaja(2009-09-04 19:44) Zgłoś naruszenie 00

    M. Boni miał już swój czas jako min. pracy i co zrobił? Wielkie NIC, jedynie otworzył furtkę młodym. Teraz po latach ponownie ją otwiera tylko tym razem "na oścież". Młodych zwolnić z pracy i wypędzić za granicę, ci co są na emeryturach to pozbawić ich emerytur a tym co sie szykują na emerytury zaprząść jak konie do dożywotniej roboty. Słowem oczyścić kraj z ...) tylko do czego to doprowadzi?

    Odpowiedz
  • _autor(2009-09-05 12:09) Zgłoś naruszenie 00

    Panie doktorze, inżynieże PŚ w Gliwicach, urzędniku mianowany - Pana wypowiedź jest nieefektywna. Po co komu taki urzędniczy bełkot. Jak się nie ma nic do powiedzenia to nie należy udzielać wywiadu. Jest masa obsługi administracyjnej i wszelkego rodzaju referentów możliwych do zwolnienia, bez których urzędy nie odczują różnicy. Głównie w Warszawie.

    Odpowiedz
  • młody urzędnik(2009-09-05 22:44) Zgłoś naruszenie 00

    To może Premier pomysli o redukcji np. w Kancelarii Premiera gdzie pracuje ok. 1000 osób i niepostreżenie dla opinii publicznej podwyższono jej budżet o kilkanaście milionów na sprawy słuzbowe (delegacje itp)...albo święta krowa Krajowa Rada Sądownicza która odkąd się w pełni ukonstytuowała w tamtym roku zwiększyła kwote w budżecie z 4 mln. do 18 na potrzeby własnej działalności.. Tam szukac oszczędności radze. A paradoksem jest to, że tym dar mozjadom nauczycielom chca znów pensje podnieśc juz teraz stażysta ma 2153 na umowie to więcej niz urzednik po kilku latach pracy w administracji państwowej, gdzie jego tydziń wynosi 40 godzin zegarowych -a nie jak nauczyciela 18 lekcyjnych + oraca własna... PARANOJA!

    Odpowiedz
  • Asia(2009-09-07 10:34) Zgłoś naruszenie 00

    Ale paranoja!Tylko proszę później nie narzekać na kolejki w urzędach. Namnorzyli przepisów, istniejące jeszcze bardziej skomplikowali- ciekawe kto teraz będzie się tego uczył i czy będzie miał czas? Już widzę te skargi!
    Nie jestem w stanie pojąć dlaczego nie dorwali się do lekarzy? Dlaczego w tym chorym kraju babcia klozetowa musi mieć kasę fiskalną, a "biedni" lekarze nie???!!!

    Odpowiedz
  • realista(2009-09-07 14:35) Zgłoś naruszenie 00

    wiadomo kto zostanie - same BMW - bierny, mierny ale wierny. Protegowanego kolegi, nawet z innej opcji politycznej, się nie zwolni, bo przecież kiedyś znów bedą wybory i kolega będzie mógł się odwdzięczyć. I tak w kółko od 20 lat. Raczka rączkę myje. Dzisiaj ja tobie - jutro ty mnie. Ach, ta wolność, równość i demokracja w polskim wydaniu, raj dla cwaniaków i polityków !!

    Odpowiedz
  • IKE(2009-09-07 19:19) Zgłoś naruszenie 00

    A DLACZEGO MLODZI NALEZY NAJPIERW SPRAWDZIC JACY BYLI ICH PRZODKOWIE MOZE ZSALUZENI DZIADKOWIE ITD TO NIE POWINNI BYC ZWALNIANI ALE W PIERWSZEJ KOLEJNOSCI ZNALEZC PRACE

    Odpowiedz
  • mix kolanko(2009-09-07 20:59) Zgłoś naruszenie 00

    "Do zwolnień w pierwszej kolejności będą przeznaczone młode osoby."

    To skandal że osoba na stanowisku wypowiada takie zdania. Takie postawienie sprawy narusza bowiem uregulowane w kodeksie pracy, a zagwarantowane w konstytucji prawo do równego traktowania. Nikt nie może być dyskryminowany... w tym przypadku ze względu na wiek.
    Nie wiek się więc liczyć powinien tylko umiejętności i wiedza jaką dana osoba reprezentuje. A prawda jest taka że wielu młodych urzędników jest dużo lepszych od tych starszych. Lepiej poruszają się w przepisach prawa, lepiej potrafią obsługiwac podstawowe narzędzie pracy jakim jest dzisiaj komputer, są elastyczniejsi i lepiej chłoną nowe wiadomości.

    Dlatego postawienie na pierwszym planie wieku urzędników (kogokolwiek właściwie) może się okazac wylaniem dziecka z kąpielą. Nie wiek jest bowiem najważniejszy. No i trzeba pamiętać o zakazie dyskryminacji ze względu na wiek. Każdy myśląc o dyskryminacji ze względu na wiek ma na myśli dyskryminowanie osób starszych... ale to prawo działa w obie strony. Młodzi też nie zawsze mają lekko... i to tylko dlatego że sa młodymi.

    Odpowiedz
  • Kromka(2009-09-10 07:32) Zgłoś naruszenie 00

    Zwolnić emerytów z pracy albo zawiesić im świadczenia i tak większość z nich ma 2 lub więcej dochodów a jak jeszcze mają grupę tzw lekki stopień niepełnosprawności to oni są najbardziej poszukiwanym towarem na rynku sprawny pełnowartościowy człowiek nie ma i niebędzie miał szans na zatrudnienie, bo jest nieekonomiczny. Chory kraj no i w pracy ludzie chorzy i niepełnosprawni. Toteż ludzie będą pracować na czarno i z budżetu nici. Wiwat Polska ekonomia.

    Odpowiedz
  • eKl(2009-09-04 14:14) Zgłoś naruszenie 00

    Słusznie! Wyrzucić na zbity pysk młodych - wchodzisz do urzędu i pomoc otrzymujesz głównie od młodych - tak być nie może! Zostawić te starsze "złe panie", które "laserowym" wzrokiem rozbijają resztki godności człowieka.
    16,8% wzrost - chyba razem z przedsiębiorstwami państwowymi (PGiNG, KGHM itp). A porównaj sobie człowieku wzrost w sektorze prywatnym w latach 2007-2008 do płacy tych "urzędasów", którymi przewodzisz i nie ćwierkaj głupot.

    Odpowiedz
  • ~wojtas(2009-09-09 08:57) Zgłoś naruszenie 00

    By żyło się lepie !!!
    Aby młodzi ludzie nie musieli wyjeżdżać np do Irlandii, a Ci którzy wyjechali mogli wrócić...
    ...i pomyśleć że aż tyle procent "młodych" ludzi uwierzyło w te brednie !

    Odpowiedz
  • zdeguastowany urzędnik(2009-09-09 12:14) Zgłoś naruszenie 00

    To wszystko doprowadzi do zapaści w administracji rządowej. Ciekwa jestem jakie będzie efekt końcowy.

    Odpowiedz
  • alice(2009-09-09 19:08) Zgłoś naruszenie 00

    jak to jest ze jeden ma 2 zrodla dochodu ( emerytura, renta + pensja) a drugi wcale ? , bo przywileji nie chca oddac, ale czerpia z wszelkich mozliwosci zaboru forsy jak najwięcej

    Odpowiedz
  • Młodzi powinni być bardziej kreatywni(2009-09-10 13:19) Zgłoś naruszenie 00

    Praca w budżetówce nie kojarzy sie ani z kreatywnością ani z dużymi pieniędzmi.
    tak więc usuniecie młodzieży urzedniczej pozwoli im tylko rozwinąc skrzydła i zwiększy ich motywację na rozwój

    Odpowiedz
  • babcia WC na kasie fiskalnej paragony 1zł bije(2009-09-10 13:24) Zgłoś naruszenie 00

    A lekarze, stomatolodzy, rechabilitanci czy adwokaci i reszta towarzystwa zarabiająca pow 20tys miesięcznie się śmieje ze skarbowców sprawdzających obroty szaletu dworcowego z ilościami paragonów i szacunkwą iością wody zuzytej w pisuarach.

    Odpowiedz
  • Realistka(2009-09-11 09:01) Zgłoś naruszenie 00

    Jak były wybory premier zrobił maślane oczy a młodzież która nie zna życia myślała, że partia lewicy zrobi coś dobrego dla ludzi.Dzięki młodzieży Pan Tusk wygrał wybory i oczywiście spełniły się wszystkie moje przypuszczenia z przed wyborów tzn.katastrofa na rynku pracy,fiasko służby zdrowia,systemu emerytalnego no i z prywatyzować co się da.Pod koniec módlmy się żeby ci którzy pracują za granicą nie wrócili do kraju po obiecane gruszki na wierzbie.Moje proroctwa spełniły się w STU PROCENTACH !!!

    Odpowiedz
  • Do różnej maści Realistów(2009-09-11 11:32) Zgłoś naruszenie 00

    Polacy to naród żyjący marzeniami. Chyba kto jak kto ale czytelnik GP powinien wiedzieć jak gigantyczny jest deficyt budżetowy którego nie ma czym pokryć.
    Bo ani wpływy z prywatyzacji ani z n-tych emisji obligacji nie sa wstanie pokryć potrzeb państwa z których 90% to kwoty na nasze emerytury.

    Dzieki opatrzności jeszcze OFE skupują te obligacje na pniu. Ale już ich mają 150 mld bez widoków na wykup - bo niby skąd państwo ma wziąc na to pieniądze.

    Może ktoś wskaże źródła finansowania deficytu?
    I tu zaden premier nic nie pomoże bo takich cudów nie ma.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane