Zgodnie z art. 251 ustawy z 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (t.j. Dz.U. z 2001 r. nr 79, poz. 854 z późn.zm.), zakładowa organizacja związkowa musi posiadać przynajmniej 10 członków, aby móc korzystać ze swoich uprawnień. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego, jeśli liczba ta spadnie poniżej ustalonego poziomu, to związek taki traci wszystkie uprawnienia – zarówno w sferze indywidualnej, jak i zbiorowej, zaś jego funkcjonariusze przestają korzystać ze szczególnej ochrony przed rozwiązaniem umowy o pracę. Instrumentem kontroli stanu liczbowego organizacji jest istniejący po stronie związków obowiązek przekazywania pracodawcy co kwartał, w terminie do 10. dnia następnego miesiąca, informacji o łącznej liczbie członków. Przepisy nie określają jednak wyraźnie konsekwencji naruszenia tego obowiązku przez organizację związkową.

Zgodnie ze stanowiskiem wyrażonym w kilku orzeczeniach Sądu Najwyższego, pracodawca ma prawo w takiej sytuacji przyjąć, że organizacja utraciła swoje uprawnienia. Oznacza to, że zakład może podejmować czynności z zakresu prawa pracy tak, jakby związek w ogóle nie był obecny w firmie. Sąd Najwyższy w niektórych orzeczeniach zastrzegł jednak, że nie wyklucza to prawa organizacji związkowej do późniejszego wykazania, że faktycznie liczyła co najmniej 10 członków w czasie, gdy pracodawca podejmował czynności wymagające współdziałania z nią. Oznaczałoby to, że mogłaby ona po pewnym czasie doprowadzić ze skutkiem wstecznym do uznania czynności podjętych przez firmę za wadliwe. Sąd Najwyższy ostatecznie wykluczył jednak takie stanowisko w niedawnej uchwale z 20 grudnia 2012 r. (sygn. akt III PZP 7/12). Słusznie przesądził, że nieprzedstawienie przez zakładową organizację związkową w terminie informacji o jej stanie liczbowym powoduje, że nie są wadliwe czynności podjęte przez pracodawcę bez wymaganego współdziałania z tą organizacją, aż do dnia przedstawienia tej informacji.