Nauczyciel dyplomowany był zatrudniony w szkole i posiadał kwalifikacje do prowadzenia nauczania zintegrowanego, matematyki, informatyki i techniki. W 2008 r. doszło do zredukowania tzw. godzin do dyspozycji dyrektora, na podstawie których prowadzone były zajęcia informatyczne. Dodatkowo dyrektor zmienił pozostałe godziny do jego dyspozycji na zajęcia dydaktyczno-wyrównawcze. W nowym planie nauczania przyznano nauczycielowi 5 godzin informatyki, 2 godziny techniki i 2 godziny zajęć sportowych. Na podstawie opinii Ministerstwa Edukacji Narodowej, w której stwierdzono, że zajęcia sportowe nie mogą być wliczane do pensum nauczycielskiego, dyrektor uznał, że może pedagogowi przydzielić jedynie 5 godzin informatyki i 2 godziny techniki. A to nie wystarczy do osiągnięcia wymaganej połowy pensum (9 godzin). Dlatego w maja 2008 r. rozwiązał z nim umowę o pracę z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia.

Nauczyciel odwołał się do sądu I instancji i zażądał przywrócenia do pracy. Ten uznał, że szkoła mogła przydzielić nauczycielowi połowę obowiązkowego wymiaru zajęć. A to w ocenie sądu spowodowało, że decyzja dyrektora była uzasadniona. Pokreślił też, że do pensum nauczycielskiego nie wlicza się zajęć wynikających z zadań statutowych szkoły takich jak zajęcia sportowe, kółko matematyczne. Są one realizowane poza pensum – w ramach obowiązującego 40-godzinnego tygodniowego czasu pracy nauczyciela. Sąd oddalił więc żądanie pedagoga, który wniósł apelację do sądu II instancji. Wskazywał, że dyrektor mógł innemu nauczycielowi matematyki przyznać wymagane 9, a nie 12 godzin zajęć. W efekcie dyrektor mógłby uniknąć jego zwolnienia. Wystarczyłoby, że przydzieliłby mu 2 godziny zajęć z matematyki.

Sąd podkreślił, że decyzje kadrowe należą do kompetencji dyrektora szkoły. Wskazał też, że inny nauczyciel, mając równoprawne kwalifikacje zawodowe ze zwolnionym, całe życie przepracował jako nauczyciel matematyki. Ponadto posiada inne kwalifikacje pożądane przez szkołę, np. możliwość prowadzenia nauczania indywidualnego. Sąd II instancji oddalił apelację.

Nauczyciel wniósł więc skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Ten uznał, że polityka kadrowa należy do dyrektora, ale powinien uwzględnić, że stosunki pracy na podstawie mianowania wyróżniają się szczególną ochroną. A jego rozwiązanie jest możliwe w ściśle określonych przypadkach. Dlatego zwolnienie nauczyciela może się odbyć, gdy rzeczywiście nie ma możliwości przydzielenia mu odpowiedniej liczby godzin. Przydzielenie zajęć innym nauczycielom w ramach godzin ponadwymiarowych, które mogłyby uzupełnić obowiązkowe pensum zwalnianego, może więc budzić wątpliwości – w szczególności gdy do pensum brakuje 2 godzin. Jeśli taka decyzja dyrektora nie jest uzasadniona szczególnie ważnymi przyczynami, trudno uznać ją za właściwą. SN przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Sygn. akt II PK 279/09