ORZECZENIE

Sąd Najwyższy orzekał wczoraj w sprawie ubezpieczonego, który uchyla się od zawarcia umowy z otwartym funduszem emerytalnym. W 2005 roku ZUS zobowiązał go do jej zawarcia, ale ubezpieczony odmówił twierdząc, że woli wskazać konto bankowe do gromadzenia składek, a nie być zmuszanym do odprowadzania ich do OFE. Wskazywał, że takie działanie ZUS jest niezgodne z art. 67 ust. 1 Konstytucji RP, który stwierdza, że obywatel ma prawo do zabezpieczenia społecznego w razie niezdolności do pracy ze względu na chorobę lub inwalidztwo oraz po osiągnięciu wieku emerytalnego. Twierdził, że przepis ten stanowi o prawie, a nie obowiązku obywatela i dlatego narzucana odgórnie przez państwo konieczność zawarcia umowy z OFE i przesyłania składek jest sprzeczna z konstytucją.

Sąd I instancji oddalił odwołanie. Stwierdził, że ubezpieczenie społeczne powstaje z mocy prawa, niezależnie od woli stron, stąd obowiązek zawarcia umowy. Sąd II instancji podzielił to stanowisko.

Wnioskodawca wniósł skargę kasacyjną. Na rozprawie przed Sądem Najwyższym jego pełnomocnik, mecenas Gerard Górecki argumentował, że środki zebrane w OFE mają charakter prywatnoprawny. Świadczy o tym możliwość dziedziczenia składek, a także ich podziału w razie rozwodu. Konstytucja RP chroni prawo własności i dlatego niezgodne z nią jest zakazywanie obywatelowi swobodnego dysponowania pieniędzmi. Wnioskodawca mógłby wypracowane przez siebie środki zainwestować w fundusz, który przyniósłby większy zysk i którego koszty obsługi byłyby tańsze.

Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną. W ustnym uzasadnieniu stwierdził, że pełne brzmienie art. 67 ust. 1 konstytucji wyraźnie wskazuje na to, że obywatel ma prawo do zabezpieczenia społecznego, ale w zakresie i formie określonej w ustawie. Zatem ustawodawca ma prawo do uregulowania kwestii zabezpieczenia każdego obywatela, stosując przy tym optymalne rozwiązania. Polski model ubezpieczeniowy systemu zabezpieczenia społecznego ma charakter kapitałowy i związany jest z obowiązkiem odprowadzania składki - co wynika z ustawy, a nie z woli ubezpieczonego.

Sąd wskazał, że taki model został wybrany przez państwo, które kieruje się nie tylko zapewnieniem odpowiedniego poziomu zabezpieczenia, ale także zasadą solidaryzmu. Składka na ubezpieczenie ma charakter publicznoprawny. Jeśli zaś okaże się, że zebranych środków ubezpieczonemu nie wystarczy, to nie musi się martwić, gdyż świadczenie jest gwarantowane przez państwo. Dlatego wskazywanie w tej sprawie na normy konstytucyjne dotyczące ochrony własności nie jest zasadne. Sąd argumentował, że nawet gdyby składka na ubezpieczenie społeczne była prawem majątkowym, to i tak ochrona tego prawa nie byłaby bezwzględna i podlegałaby ograniczeniom wynikającym z innych norm konstytucyjnych.

Adam M. zapowiedział, że wniesie w tej sprawie skargę do Trybunału Konstytucyjnego.

Sygn. akt II UK 12/08