Staniszewski: Reformy? Nie, to tylko plan negocjacji z ludowcami

autor: Mariusz Staniszewski24.11.2011, 07:19; Aktualizacja: 24.11.2011, 08:12

W expose zapowiedzi reform wyglądały dość konkretnie. Ale gdy analitycy liczyli oszczędności, ich wpływ na gospodarkę i skutki dla społeczeństwa, a związkowcy i pracodawcy zgłaszali oburzenie, okazało się, że premier nie przedstawił wcale planu działań rządu. Zaproponował jedynie politykom Polskiego Stronnictwa Ludowego tematy do negocjacji. Ci podjęli rękawicę i też chcą rozmawiać publicznie. To sprawia, że o planie szybkich reform możemy zapomnieć.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (3)

  • Polak(2011-11-24 22:33) Zgłoś naruszenie 00

    Największym szkodnikiem Polski jest ZSL.

    Odpowiedz
  • Karolina(2011-11-24 11:11) Zgłoś naruszenie 00

    Skoro jest tak dobrze to co na ten temat powiedzą rządzący oni mają swoje szpitale. A tak są traktowani pozostali obywatele którzy płacą na nich podatki i za które żyją oni dostatnio ale mam nadzieję że ludzie w niedługim czasie wystawią rachunek za ten dobrobyt który ludziom zgotowano

    Pogotowie nie przyjechało. Karinka umarła
    Czwartek, 24 Listopad 2011 14 Komentarze
    To historia nie powinna się wydarzyć. Kilka dni temu Karinka (+9 l.) z miejscowości Sąsiadka (woj. lubelskie) zachorowała. Dziecko dostało bardzo wysokiej gorączki. Nie skutkowały leki przepisane przez lekarza rodzinnego. Mała gasła w oczach. Przerażona matka dziewczynki zaczęła wydzwaniać na pogotowie do Zamościa. Ale to nie chciało przyjechać. Zdesperowana kobieta z sąsiadami zawiozła dziecko do najbliższego szpitala. Niestety na pomoc było już za późno. Karinki nie dało się uratować. Zmarła w ramionach swojej mamy

    Odpowiedz
  • EWA(2011-11-24 09:52) Zgłoś naruszenie 00

    Politycy doszli do ściany prywaty. Nie ma wśród nich ludzi, którzy byliby w stanie zadbać o interesy państwa i obywateli płacących podatki, za które to podatki politycy codziennie jedzą chleb. Wychodzi tani populizm polityków, nieumiejętność myślenia o dobru powszechnym i kompletny brak odpowiedzialności. Już dawno doszłam do wniosku, iż fakt, że o moim życiu decydują ludzie niekompetentni, lub nieraz wręcz nikczemni, decyduje ogólny brak wykształcenia obywateli lub ich zwykła głupota, która nie pozwala dokonywać świadomych wyborów przy urnie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane