Sikora: Początek końca dyktatu nauczycieli

autor: Dominika Sikora05.07.2011, 03:00

To, że Polsce grozi niż demograficzny, wiadomo co najmniej od kilku lat. Tyle że jak w tym czasie spadała liczba uczniów, tak rosła liczba nauczycieli. Samorządy chcąc uniknąć konfliktu z oświatowymi związkami zawodowymi odkładały problem przerostu zatrudnienia w szkołach na później.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (33)

  • Willy(2011-07-09 18:42) Zgłoś naruszenie 00

    Od 20 lat wiadomo, że idzie niż demograficzny. I co robi rząd i MEN nam, funkcjonariuszom państwowym? Karta Nauczyciela tez jeszcze istnieje. Od 2009 rokuzabiera wstecz przywileje emerytalne wbrew konstytucji. Zamiast stopniowo wycofać ludzi z rynku pracy zatrzymał ich, przedłużając wymóg pracy o kilkalat. Ja mam 27 lat pracy, składkowe. 4 lata studiów nieskładkowe. Do urlopu nawet gdyby liczyć wg KP dolicza mi się 8 lat stażu pracy, nie licząc lat przepracowanych.
    Nie każdy musi być nauczycielem, ale może nim być, co nie znaczy, że ma pójść na odstrzał. Poza tym, czy rząd stać na wypłacenie wielomiesięcznych odpraw nauczycielom, którzy odejdą bez własnej winy?Tanio nie będzie.
    Nie znam resortu, który dobrowolnie zrzekałby się swoich uprawnień,więc dlaczego rząda się tego od nauczycieli? Obrzuca się winą za to, że mamy takich uczniów jakich mamy z chorobami od A-Z, w tych samych klasach choć szkoła nie jest integracyjna. Klasy od 24-35 dzieci. I kolejki rodziców roszczeniowych, z których większość budzi się na tydzień przed końcem roku, naciskając na dyrektorów i nauczycieli. Ze słabego surowca nie będzie dobrego produktu. I nie pomogą roszczenia. Uczeń w domu zawsze pracował nad lekcjami, czego pilnował rodzic. Teraz mamy pokolenie kiepskich rodziców i kiepskich uczniów. Dlaczego uczeń po operacjach usunięcia nowotworu z mózgu doszedł do gimnazjum i pragnie sie uczyc, a zdrowy byku ma wymyśloną chorobę, bo mu się nie chce? Kiedy dzieci wracają do domu, to nie jak pracownik z pracy, który do teczki zagląda wieczorem w niedzielę. On jest uczniem też i w domu i musi powtarzac wiedzę, aby móc ją zaprezentować od poniedziałku w czasie pytania. Dllaczego kiedyś to było oczywiste? Mówi się tu o starych, wspaniałych nauczycielach. Ale nie mówi o wspaniałych rodzicach, którzy choć sami prości cenili wykształcenie swoich dzieci. Nauczyciel był poważany, doceniany i nie atakowany. Nie tworzył gór papierów tylko uczył. Jak uczeń jakiś nie chciał się uczyć, to szedł do szkoły przysposabiającej do zawodu. Jak byl opóźniony, to do szkoły specjalnej.

    Odpowiedz
  • do XYZ(2011-07-05 14:36) Zgłoś naruszenie 00

    jestes bezczelny

    typowy przyklad polactwa buractwa

    sam sie zastanow czy jestes sprawny umyslowo

    Odpowiedz
  • gucio(2011-08-18 07:56) Zgłoś naruszenie 00

    Która grupa zawodowa ma tyle przywilejów co nauczyciele? Dlaczego inni musieli pogodzić się z utratą wcześniejszych emerytur, wysługi lat, trzynastek itp. a nauczycielom ubywa dni roboczych a przybywa świadczeń. Ta wrażliwa grupa zawodowa powinna bardziej zrozumieć, że inni nie chcą pracować na ich niczym nieuzasadnione prywileje, a samorządy nie stać na ich utrzymanie. Owszem, chcemy aby nasze dzieci uczyli dobrzy nauczyciele. Niestety większość to nauczyciele z przypadku i niestety odwalają swoją pracę jakby za karę. Nauczyciele powinni sami dążyć, aby przywrócić godność tej profesji. Niestety, obrona bzdurnej KARTY N. sprawia, że nauczyciele stali się liczną, bardzo drogą i nieszanującą się grupą zawodową.

    Odpowiedz
  • fada(2011-07-06 13:43) Zgłoś naruszenie 00

    do autorki: w jaki sposób dobro ucznia jest naruszone?

    Odpowiedz
  • do alika(2011-07-06 12:45) Zgłoś naruszenie 00

    A tak poważniej, to żyjemy w chorym kraju i jesteśmy chorym społeczeństwem, w którym plucie na nauczycieli stało się ogólnie obowiązującą normą. Rząd tworzy w ten sposób przyzwolenie społeczne dla stworzenia najtańszego w Europie systemu oświaty. Do czego to doprowadzi każdy może sobie sam odpowiedzieć - będziemy tanią, niewykwalifikowaną siłą roboczą dla Europy. Ogłupianie społeczeństwa trwa, a obecnie wdrażana pseudoreforma edukacji jest tego najlepszym przykładem, natomiast "dziennikarze" pokroju Sikory, czy Radwana mają jeden zastępczy temat - przywileje nauczycieli. To doskonale odwraca uwagę prostego ludu od rzeczywistych problemów polskiej oświaty - niedofinansowania szkół, krojenia programów (tylko religia i wf bez zmian), kretyńskiej, bo na poziomie kretynów, matury itd. To jednak tematy niewygodne, za to naczelny Gazety Prawnej nie zapłaci, lepiej poujeżdżać trochę po ludziach, którzy skończywszy studia (często po dwa kierunki) pracują za 2500 netto na najwyższym stopniu awansu zawodowego, po kilkunastu latach pracy.

    Odpowiedz
  • do alika(2011-07-06 12:34) Zgłoś naruszenie 00

    Alik - Tabletki już wziąłeś? Może pan doktor powinien inne zaordynować? Te jakoś nie działają.

    Odpowiedz
  • Alik(2011-07-05 22:09) Zgłoś naruszenie 00

    no nie przezsadzajmy że nauczyciele to nieszczęśliwy naród, ja jako pracownik adm- kier.gosp. z dodatkiem funkcyjnym po 33 latach pracy mam na rękę niecałe 1800zł. Przecież oni teraz w wakacje leżą w domu albo dorabiają na koloniach bo mają za te 2 m-ce za friko płacone a ja żeby zrobić remont w domu to wziąć urlop wypoczynkowy i nie mam możliwości dorobienia bo kiedy. Proponuje zlikwidować ZNP - relikt socjalizmu a nauczycieli zatrudnić z kodeksu pracy , a nie co roku średnio podwyższać impensję o ok.200zł.My nigdy z tego burdelu (sorry w b...lu jest Porządek) bałaganu nie wyjdziemy . Chcemy mieć kapitalizm a przywileje poprzedniej epoki No niestety tak dobrze inne grupy zawodowe nie mają I wreszcie przestańmy mówić o tych biednych nauczycielach tylko weźmy się do roboty , bo jewżeli tak dalej będzie to to niestety Polska pójdzie z torbami

    Odpowiedz
  • Jacek(2011-07-05 22:07) Zgłoś naruszenie 00

    czym różni się dziennikarstwo od prostytucji ???

    Odpowiedz
  • Jacek(2011-07-05 22:06) Zgłoś naruszenie 00

    czy różni się dziennikarstwo od prostytucji ?

    Odpowiedz
  • lewy(2011-07-05 19:34) Zgłoś naruszenie 00

    Do Pani Sikory i innych dziennikarzy. Jako świadomi obywatele, w obliczu kryzysu finansów publicznych zrezygnujcie ze swych przywilejów i zacznijcie płacić podatki na takich samych zasadach jak wszyscy!

    Odpowiedz
  • nauczyciel(2011-07-05 19:50) Zgłoś naruszenie 00

    Pani Dominiko mam pytanie czy wolałaby Pani swoje dziecko zapisać do szkoły publicznej (32 uczniów w klasie I gimnazjum)czy prywatnej(8)?

    Odpowiedz
  • nn(2011-07-05 15:14) Zgłoś naruszenie 00

    policjant niemal na starcie ma tyle co dyplomowany nauczyciel po 20 latach, więc nie ma co płakać nad mundurówką

    Odpowiedz
  • kabaret(2011-07-05 15:11) Zgłoś naruszenie 00

    12: Ola może i są dobrowolne, ale to, że twoje dziecko nie pójdzie tylko zwiększa problem, bo ktoś te 3h w tygodniu musi sie nim zająć i nagle z płacenia za 3h religii trzeba płacić i te 3h religii i jakieś zajęcia dla twojego dzieciaka, czyli mamy już 6h w tygodniu

    a ile jest godzin historii, fizyki czy nawet matematyki?

    Odpowiedz
  • BiBi(2011-07-05 14:58) Zgłoś naruszenie 00

    Tylko zapomina się o jednym odebrano prawa emerytalne nauczycielom, a mundurowym proponuje się zachowanie tych które posiadali w momencie zatrudnienia. Nauczycielom stale wypomina się podwyżki, a mundurowi, lekarze, pielęgniarki, urzędnicy mieli wcześniej. Jeśli następuje wyrównanie uposażenia wśród nauczycieli to wielki lament.

    Odpowiedz
  • XYZ(2011-07-05 14:56) Zgłoś naruszenie 00

    do Oli : po pierwsze jestem kobietą, po drugie mam dorsłe dziecko na studiach, więc wiem wiele o polskiej edukacji, po trzecie dane mi było przez 20 lat wysłuchiwac takich nawiedzonych mamusiek bo pracowałam w szkole. Teraz oprowadzam wycieczki jako pilot po jednym z najpiękniejszych miast w Europie, zarabiam o wiele więcej, mam spokój.
    Czasami tylko podnosi mi ciśnienie wywód takiej kretynki, która nie rozumie co czyta (a czytanie ze zrozumieniem to poziom klasy III szkoły podstawowej)

    Odpowiedz
  • prawda(2011-07-05 14:34) Zgłoś naruszenie 00

    Dlatego tez np. programy w szkole sredniej czy na uczelni sa przeladowane i studenci musza uczeszczac na milion nieptrzebnych zajec, ktore do niczego nie sa im potrzebne, po to tylko by taki czy inny stary pryk i jego syn mieli godziny.

    I tak oto pieniadze ida na pensje nauczycieli / wykladowcow zamiast np. na modernizacje laboratoriow.

    Nic wiec dziwnego, ze jestesmy na szarym koncu rankingow poziomu ksztalcenia.


    Jeszcze tylko pracowitosc i ambicja nas ratuja. Ale gdy i tego zabraknie to zjedza nas mlodzi zdolni przedsiebiorczy ludzie z innych krajow!!!

    Odpowiedz
  • XYZ(2011-07-05 13:24) Zgłoś naruszenie 00

    do Oli : Szkoda, że nie zrozumiałaś sensu mojej wypowiedzi, może powinnaś zastanowić się czy nie chciałabyś aby twoje dziecko było również sprawne umysłowo nie tylko fizycznie ?

    Odpowiedz
  • Willy(2011-07-09 18:53) Zgłoś naruszenie 00

    Pani Sikora jest osobą młodą, której zdobyte wykształcenie nie nauczyło kultury i obiektywizmu. Podwyżki są właśnie z puli odszkodowań za utracone WSTECZ przywileje emerytalne od 1.01.2009 r. Niektórym zabrakło do tego roku i mniej, w zamian za to 8-10lat. Mundurowym by sie nie ośmielili. Płacimy składki, które idą na bieżących emerytów, nikt nas o zdanie nie pytał ani nie pyta, czy mamy ochotę. Nauczyciel umie pracować i to w wielu dziedzinach, nie jest nieudacznikiem.
    Przeszkodą jest wiek, a nie to, co kto potrafi. Nauczyciele potrafią wiele innych rzeczy ale regułą jest, że jak ktoś straci pracę, zaczyna być niewidzialny na rynku pracy. Coraz młodsi dyrektorzy, niejednokrotnie w rewanżu za swoje lata szkolne, wiele razy upatrujący winę w bezrobociu w starszych na rynku pracy, nie przyjmą ex-nauczyciela. Kompensówki i pomostowki oraz całe to 50+ to pic na wode, a samozatrudnienie to też mit. Podpisały to wszystkie ugrupowania ,a to są obiecanki cacanki. Po naszym odejściu zlikwidują etat, więc młody się nie załapie. Zwolnią tego, kto krócej pracuje w danej szkole, choć wcale nie jest gorszy. I tak już kleimy etaty w kilku szkołach, co nie jest łatwe.

    Odpowiedz
  • Premier powinien w tej sprawie zabrac glos(2011-07-05 12:52) Zgłoś naruszenie 00

    Dyktat nauczycieli czyli metoda negocjacyjna w sprawie indeksacji plac wynika z braku systemowych rozwiazan corocznych waloryzacji wynagrodzen w budzetowce, czy szerzej w sektorze publicznym.

    Aktualnie w budzetowce funkcjonuja systemowe rozwiazania indeksacji tylko w dwu grupach:
    - dla emerytow /wskaznik inflacji + 20% wskaznika wzrostu wynagrodzen/ oraz
    - sedziow i prokuratorow / ideksacja plac wedlug wskaznika wzrostu wynagrodzen/.

    Poniewaz w Polsce nie ma sensownych rozwiazan systemowych ideksacji plac, to grupa zawodowa, ktora jest silniejsza, "wyrywa" wiecej pieniedzy z budzetu na waloryzacje plac /np. patrz wyzej: indeksacja plac dla sedziow i prokuratorow/.

    Zwalnianie 1/3 liczby nauczycieli jest/ bedzie dramatem okolo 150 tys. nauczycieli i ich rodzin, w sumie okolo 400 tys. osob. Zwolnione osoby nie znajda pracy w innych dzialach godpodarki narodowej ze wzgledu na trwajacy kryzys.

    W tej sytuacji powinno sie moze zaproponowac nauczycielom 2/3 etatu na czas kryzysu i na ten temat powinien wypowiedziec sie Premier Tusk.

    Do zwolnienia jest przewidziana zbyt duza grupa osob w "trybie szokowym", dodajmy z klasy sredniej, aby Premier mogl pominac to milczeniem.

    Odpowiedz
  • Adam(2011-07-05 12:34) Zgłoś naruszenie 00

    Nalezy zlikwidować Kartę Nauczyciela.Kontrakty i etaty tylko dla najlepszych nauczycieli.Bony edukacyjne dla uczni decydowalyby ktora szkola jest dobra a ktora musi upaść.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane