Okazuje się jednak, że resort jak chce, to może coś zrobić. W ostatnim czasie skontrolował pięć uczelni. Co ważniejsze, wyniki opublikował na swojej stronie internetowej. Dzięki temu studenci łatwiej mogą walczyć o swoje prawa, a także udowadniać swoje racje w sądzie. Pozostaje mieć nadzieję, że takie postępowanie stanie się urzędniczym standardem, a nie będzie incydentalnym wydarzeniem.