« Powrót do artykułu

Leki w sklepie jak dopalacze. Bez żadnej kontroli

Faktyczny nadzór sprawowany przez inspekcję farmaceutyczną dotyczy zaledwie 4 proc. rynku medykamentów. Stacje benzynowe czy poczty są poza jakąkolwiek kontrolą

Lekowa strefa grozy

żródło: Dziennik Gazeta Prawna

Lekowa strefa grozy

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (3)

  • zzzzzzzz(2015-08-11 11:23) Zgłoś naruszenie 00

    Ja proponuję , żeby w aptekach sprzedawano np. olej napędowy czy benzynę jak na stacjach cpn sprzedają lekarstwa to dlaczego nie może być na odwrót.

    Odpowiedz
  • dso studio(2015-08-11 12:53) Zgłoś naruszenie 00

    Nowy film o tematyce dopalaczy. Chcesz zająć miejsce jego bohaterów?

    https://youtube.com/watch?v=pLaCAoVCcW4

    Odpowiedz
  • realista(2015-08-11 19:24) Zgłoś naruszenie 00

    Tutaj nie chodzi o dobro pacjenta tylko o kasę. Te niby leki, które sprzedaje się na stacjach to teraz dobry biznes, bo ludzie kupują tego tonami, a apteki na refundowanych lekach nie mogą za wiele zarobić, więc coraz więcej idzie na reklamę tych niby leków i suplementów, gdzie jest wolna amerykanka i można ludziom wmawiać wszystko że to leczy. Niech uregulują przede wszystkim rynek suplementów bo to jest duży problem.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!