« Powrót do artykułu

Wypicie "służbowej" lampki nie oznacza natychmiastowej dyscyplinarki

W siedzibie firmy pojawił się zagraniczny kontrahent – opowiada pan Krzysztof. – Wypiliśmy po lampce koniaku. Gdy odprowadzałem go do taksówki, potrącił mnie samochód. W szpitalu okazało się, że mam złamaną nogę, a na dodatek wyszło na jaw, że jestem nietrzeźwy. Dowiedział się o tym mój szef, a on nie znosi, gdy ktoś pije w pracy. Czy mogę obronić się przed zwolnieniem, tłumacząc szczególnymi okolicznościami? I czy otrzymam świadczenia z ZUS – pyta czytelnik

alkohol

żródło: ShutterStock

W pewnych przypadkach pracodawca może rozwiązać umowę z winy pracownika bez wypowiedzenia.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!