« Powrót do artykułu

Co dziesiąty polski bezrobotny to magister

Ekonomiści, socjologowie, pedagodzy... 21 proc. absolwentów nie ma pracy.

  • Bezrobocie
  • Przybywa bezrobotnych magistrów
statystyki

Komentarze (26)

  • do nr 2(2011-11-07 08:51) Zgłoś naruszenie 00

    ciekawe, czy by mi twój headhunter robote zaproponowal - cala szkola na 3 - ach a matura na 5-ki - no i jeszcze w starym systemie - he he...

    Odpowiedz
  • pracowity magister(2011-11-07 19:40) Zgłoś naruszenie 00

    Kierunki istnieją i istnieć będą, bo co zrobić z kadrą profesorską? Toż tam jest przede wszystkim ukryte bezrobocie!
    Natomiast ja magister nie mogę zrealizować się w pracy ponieważ zarządza mną infantylna ignorantka z maturą "przedpotopową", kształcona w głębokim socjalizmie w oparciu o ideologię ZMS-u!

    Odpowiedz
  • .(2011-11-15 20:55) Zgłoś naruszenie 00

    Problem nie znajduje się wyłącznie w kierunkach studiów i popycie na określone usługi. Problemem naszej gospodarki jest brak wolności. Przeszkodą w podejmowaniu działalności są koncesje i inne formy reglamentacji. Kiedyś wykształcenie decydowało o możliwości podjęcia pracy, bo była to jedyna forma zdobycia uprawnień. Obecnie często wyższe wykształcenie nie daje już uprawnień, a reglamentacja idzie coraz dalej. Trzeba znieść ograniczenia, a o powodzeniu na rynku pracy niech decydują umiejętności i zaufanie klientów. Wykształcenie natomiast powinno służyć przede wszystkim zdobywaniu wiedzy i ewentualnie mieć jakieś znaczenie prestiżowe, jako wyznacznik pewnego poziomu kwalifikacji.

    Odpowiedz
  • SlumdogMillionaire(2011-11-14 11:43) Zgłoś naruszenie 00

    Numer 9 - pelen szacunek:) Odbylem podobna droge, i nigdy jeszcze nie przyszlo mi do glowy jej zalowac.
    I jeszcze przyklad z zycia. Moja ex, po liceum (dobrych pare lat temu) wybrala sie na uniwerek na - uwaga: filologie grecka. Nie negowalem tego, bo kazdy ma prawo wyboru, ale kilka razy zapytalem: "Dziewczyno, co Ty masz zamiar po tym robic?". Na szczescie dziewczyna po roku studiow sama doszla do wniosku, ze zbyt wiele po takim kierunku nie osiagnie. Po roku zrezygnowala z uniwersytetu. Poniewaz zawsze lubila biologie, medycyne itd. zdecydowala sie na 2-letnia policealna szkole dla technikow i pielegniarek stomatologicznych (studia medyczne odpadaly - nie bylismy milionerami). Po skonczeniu szkoly prace w panstwowym instytucie dostala w ciagu 2-och tygodni, po 2-och miesiacach miala takze dodatkowa prace na soboty w prywatnym gabinecie. Rezygnacja z filologii greckiej, byla jedna z jej najlepszych zyciowych decyzji.

    Odpowiedz
  • kalakutta(2011-11-14 08:42) Zgłoś naruszenie 00

    Lekarze zarabiją 30 000 zł, 1500 zł za jeden dyżur na odziale. Wiem bo moja matka jest połozną.

    Odpowiedz
  • Siupek(2011-11-10 14:39) Zgłoś naruszenie 00

    Do 24.Oglądałem kiedyś wycinek z wypłaty lekarza tak przez przypadek i zauważyłem kwotę 11 tyś zł.Pytam zatem pielęgniarki którą podrywałem w szpitalu czemu tak dużo mają.Powiedziała mi że jeden lekarz jest w stanie pracować i na trzy, cztery etaty . Etat internisty,etat ratownika medycznego,etat specjalisty od chorób wewnętrznych,etat ortopedy...Żeby pracować na 3 etaty trzeba pracować 24 godziny na dobę...Czy jest to możliwe?a mimo to etaty lekarzy są uznawane ...i kasa się sumuje.Zatrudnienie jakiegokolwiek nowego lekarza do szpitala bo to w szpitalu są takie procedery, powoduje zabranie jakiegoś etatu pijawce sprzed nosa co powoduje ,że młodzi lekarze mają krytyczne opinie od pijawek u których początkujący lekarz jest pod opieką...Dlatego lekarzy się nie zatrudnia...

    Odpowiedz
  • takie moje zdanie(2011-11-09 07:58) Zgłoś naruszenie 00

    Dlaczego do tej pory Ministerstwo Zdrowia i nikt nie pomyślał jak uzupełnić braki kadrowe i poprawić oraz zmniejszyć kolejki do lekarzy w służbach zdrowia w Polsce .
    Polska cierpi na ogromny brak lekarzy i personalu medycznego szczególnie sepecjalistów.
    Może Narodowy Fundusz Zdrowia wyjdzie z incjatywą umożliwienia większej ilości młodych studiowania na uczelniach medycznych.
    Jak również w dobie wielkiego bezrobocia jakie obecnie jest u nas , dać szansę tysiącom absolwentów innych uczelni ( szczególnie magistrom) na pracę w słuzbie zdrowia ( w ramach akcji przekawalifikowania się) na podyplomowych studiach medycznych oraz podjęcia nauki z równoczeną praktyką w przychodniach i szpitalach kształcąc na już obecnych uczelniach czy to w Wojskowych Szkołach Medycznych , Wyższych Szkołach Medycznych
    Polska obecnie cierpi na brak lekarzy, a absolwenci wyższych uczelni zarejestrowani jako bezrobotni w PUPAch nie mają szans na znalezienie jakiejkolwiek pracy,a doskonale wiemy że absolwent z wyższym wykształceniem sobie doskonale poradzi jest bardziej kreatywny , a niejeden marzył o studiach medycznych dot. absolwentów biologii, filozofów, psychologów i innych.
    Tak samo my postrzegamy, że obecni lekarze również powinni się przekwalifikować na polityków, i dać szansę innym niech ich zastąpią, a nie stosować metodę pozoranctwa.
    Albo polityk, albo lekarz.

    Odpowiedz
  • Europejczyk(2011-11-08 12:17) Zgłoś naruszenie 00

    Teoria mówi, że pracownik z wyższym wykształceniem jest 10-krotnie bardziej kreatywny i wydajny aniżeli pracownik ze średnim wykształceniem. Przyjęty kierunek na wyższe wykształcenie jest prawidłowy. Ażeby korzystać z myśli i pracy osób z wyższym wykształceniem państwo musi tworzyć miejsca pracy, natomiast wyprzedaż majątku narodowego i jego likwidacja(masowe bankructwa firm) nie mogą doprowadzić do pozytywnych zmian na rynku pracy. Obce firmy na kierownicze stanowiska będą zawsze powoływać swoich obywateli, a Polacy będą jedynie pomagierami. Odpowiedzialność za ten stan ponoszą poszczególne rządy, które robią wszystko, ażeby uniknąć odpowiedzialności za sytuację ekonomiczną społeczeństwa. Takie postępowanie jest wynikiem przyjęcia błędnej teorii, że wszystkie problemy gospodarcze rozwiąże niewidzialna ręka rynku. Tak jednakże nie jest. Kapitał zostanie skierowany tylko tam gdzie będą duże zyski, a w ochronie środowiska, szkolnictwie i nauce, ochronie zdrowia, infrastrukturze itd. zysków nie ma. Obowiązek rozwoju poszczególnych branż, dostosowując ich rozwój do potrzeb społecznych, musi wziąć na siebie państwo tj.rząd, a jeśli tego nie robi to czeka nas katastrofa i rewolucja. Jest to tylko kwestia czasu.

    Odpowiedz
  • xyz(2011-11-08 12:12) Zgłoś naruszenie 00

    Nauczycielom trzeba zapewnić pracę, młodym zajęcie i szkoli się hurtowo magistrów nikomu niepotrzebnych. Szkoły płatne to i poziom nie za wysoki by zdobyć jak najwięcej kasy. Ale wybór należy do każdego.

    Odpowiedz
  • Wiedziałem co robię......(2011-11-07 21:03) Zgłoś naruszenie 00

    Nawet jak chodzi o kierunki ścisłe to system kształcenia zawodowego jest o dupę potłuc...Jak się sam nie nauczysz kombinatoryki w sęsie rozwiązywania problemów i myślenia logicznego i asertywności typowo zawodowej to nikt cię nie nauczy.Logika to jest przyszłość ,a iść na studia bo i kolega idzie ...biada takim ludziom...

    Odpowiedz
  • Wiedziałem co robię......(2011-11-07 21:30) Zgłoś naruszenie 00

    Mój brat jest inżynierem technologi mechanicznej i ma ksywę socjolog albo patriota on się interesuje socjologią bo to manipulant cholerny, ale ma zawsze rację.A z racji takiej ,że się tym interesuje to czyta książki w tym temacie jest nabierząco w sprawach kraju itd...więc po jaki hu...kończyć studia w tych kierunkach ,mając rozeznanie co do realii i rynku pracy topić kasę itd po co?żeby się dowartościować?to samo z filozofią...Mówią ,że po studiach to za granicę do roboty bo tu nie ma pracy...Jak 70% magistrów nie umie młotka trzymać więc z czym ku...a do ludzi...Od spraw biurowych inne kraje mają swoich fachowców.a nasi po studiach lądują na zmywaku przynajmniej chłopaki a dziewczyny w burdelu...Byłem na zachodzie to wiem...mieszkałem w bloku pełnym polaków łepki ze wsi po zawodówkach ,robole mieli perspektywy tam ,ale nieudacznicy praktyczni nie...Uczyć się roboty...jakiejkolwiek...

    Odpowiedz
  • zatroskany i myślący(2011-11-07 21:22) Zgłoś naruszenie 00

    marne szanse na przynajmniej następne 20 lat, skoro tyle nie wystarczyło dotąd na rozwiązanie szkolnictwa młodych w kierunkach przydatnych dla kraju.
    "Produkcja" wszelkiej maści bezproduktywnych magistrów czy doktorów "od niczego",byle dla papierka, przynosi właśnie negatywne plony na dłuugie lata w postaci bezrobocia.
    Trzeba jasno powiedzieć,że przez te 20 lat durnota polska, mimo logicznych głosów,nie chce zrozumieć istoty sprawy.!!!

    Odpowiedz
  • leonik(2011-11-07 15:43) Zgłoś naruszenie 00

    Po pierwsze: bezrobocie nie istnieje i jest tylko i wyłącznie wyborem(sztuczny twór bezrobocia powoduje płaca minimalna i wysokie podatki). Oczywiście mam na myśli również pracę w szarej stefie.
    Ale niewolnicy uznają to za zło. Nic, że taki człowiek pracuje i osiąga dochód...

    A co do politologów i socjologów. Prawa rynku. Nie ma zapotrzebowania na ich usługi więc o co chodzi?

    Odpowiedz
  • Magistry "glosujcie na nas-barany !"(2011-11-07 08:20) Zgłoś naruszenie 00

    Glosujcie nadal na PO,SLD,PSL,TuchaczyPalikota (agentura PRL).Ich hasla nadal aktualne: "Oszukalismy tyle razy,teraz tez oszukamy" i najwazniejsze "Glosujcie na nas - barany !"

    Odpowiedz
  • hitaczi(2011-11-07 15:14) Zgłoś naruszenie 00

    A ja nie widzę nic złego w tym że uczelnie dalej kształcą filozofów. Przecież ktoś może wybrać studia bo mu się podobają a nie dlatego że łatwiej o nich po pracę. Czy zainteresowanie filozofią jest zakazane? Państwo nikomu nie gwarantuje pracy jeśli więc ktoś ma ochotę studiować filozofię to co komu do tego?

    Odpowiedz
  • wiedzma(2011-11-07 09:37) Zgłoś naruszenie 00

    Błędne koło - wykształceni nie są potrzebni OK tylko dlaczego w niemalże wszystkich ogłoszeniach wymagane jest wykształcenie wyższe magisterskie? Mówię tu o ogłoszeniach nawet najbardziej przyziemnych - sprzedawca w sklepie, pracownik biura obsługi klienta, sekretarka + najlepiej dwa języki obce w stopniu biegłym najczęściej pojawiają się wymagania odnośnie ang i niem. Więc proszę was wytłumaczcie mi to?? Pomóżcie też rozwikłać problem studiować czy nie??

    Odpowiedz
  • Wiedziałem co robię......(2011-11-07 10:27) Zgłoś naruszenie 00

    Do nr 8.Jeżeli jesteś po gołym LO to moja rada jest taka.Studia nieudacznickie zostaw na koniec ,aby zrobić tylko wyższe.Podejmij naukę w szkole policealnej i zrób jakiś konkretny techniczny zawód na mechanika raczej nie ,elektryka raczej nie ,bhp jak chcesz uwaga bo dużo paragrafów, ale za to tylko półtora roku ,administracja nie,próbowałbym informatykę.Nauka w takiej szkole jest trudna.System zaoczny.Semestry się przechodzi bez problemu ,ale jak potem masz oblać egzamin zawodowy, który jest taki sam jak w dziennych technikach i nie mieć dyplomu ,to świadectwem ukończenia tej szkoły można sobie podetrzeć...Jak już ją kończyć to kończyć w całości i mieć dyplom .Jak wolisz studia to tylko kierunki ścisłe.Dla dziewczyny pielęgniarstwo ,kosmetologia,technologia żywienia,hotelarstwo,i nic więcej chyba ,że lubisz mechanikę ,elektronikę budownictwo i umiesz dobrze matmę i fizę.Wiesz ja to ci nic nie chcę doradzać bo cię dziewczyno nie znam...Ja natomiast ze swojej edukacji jestem bardzo zadowolony...Radę mogę dać jedną ...obserwować rynek pracy i czytać gazety...i nie pchać się w kierunki nic nie warte...Chyba ,że masz znajomości i się wkręcisz do budżetówki albo gdzie indziej...Bo jak nie masz znajomości to po studiach o kierunkach typowo biurowych będziesz sprzątać kible na dworcu...sorry ale taka jest prawda...Ale z drugiej strony niech ten papier leży i w szufladzie i z dziesięć lat ,a jak potrzeba to wyciągasz i masz...Dlatego lepiej się zabezpieczyć dobrym technicznym zawodem zanim pójdziesz na studia ,,tego'' typu

    Odpowiedz
  • Wiedziałem co robię......(2011-11-07 09:57) Zgłoś naruszenie 00

    Ja skończyłem dobrą zawodówkę potem liceum uzupełniające, zdałem maturę i potem studium policealne,potem studia administracyjne.Gdyby nie dyplom mechanika i bhpowca i umiejętności wcześniej zdobyte między czasie w pracy zawodowej to bym był na lodzie tak jak wy magistry bez myślenia...Uważam że studia powinny być dla najlepszych i tylko w konkretnych ścisłych kierunkach.Ja przyznaje ledwo skończyłem ,ale skończyłem tylko po to by mieć wyższe.Nie mam magistra i nie chcę mieć.A dla tych co mają i są bez pracy po byle jakich uczelniach radzę iść na kurs ,,trzymania w ręku młotka...''Śmiano się kiedyś ze mnie, że poszedłem do zawodówki zamiast do LO czy technikum.potem się ze mnie śmiano ,że mimo dobrej matury poszedłem do policealnej ,a nie od razu na studia ...Studia dziś są tylko po to by pochwalić się babci czy rodzinie na wsi...Dzisiaj to ja się śmieję z tych co ze mnie się śmiali.Wiedziałem co robię...Jak już coś studiować to kierunki ścisłe ,a nie nieudacznictwo praktyczne.Ja ścisłego kierunku nie skończyłem bo nie miałem za co...

    Odpowiedz
  • bezrobotny(2011-11-07 12:49) Zgłoś naruszenie 00

    haha ja właśnie zasilam armię bezrobotnych i jeszcze za to dostaję żołd. Niech to chore państwo płaci skoro młodzi wykształceni nie mogą znaleźć pracy!

    Odpowiedz
  • ola(2011-11-07 12:16) Zgłoś naruszenie 00

    I jak taki bezrobotny magister ma sobie pozwolić na założenie rodziny, kupno mieszkania i normalne Zycie?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!