« Powrót do artykułu

Wyciek danych czy mobbing. Prokuratura oskarża w sprawie wycieku z ZUS

Były już szef gabinetu prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych miał pobrać bezprawnie dane ponad 45 tys. płatników składek. Nie przyznaje się do zarzucanych czynów. W sądzie pracy wygrał sprawę o zwolnienie dyscyplinarne.

Oddział ZUS

żródło: ShutterStock

Antoni K. nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że oskarżenia są bezpodstawne, nikomu nie udostępniał żadnych danych, a jedynie wykorzystywał je w pracy naukowej, na co miał zgodę prezes Zakładu. K. został zwolniony dyscyplinarnie, ale wygrał w tej sprawie z pracodawcą w sądzie.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (2)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!