« Powrót do artykułu

Bezrobotny również może być delegowany do pracy w innym państwie

 Zgodnie z przepisami Unii Europejskiej osoba niepodlegająca ochronie w żadnym systemie zabezpieczenia społecznego podlega ustawodawstwu państwa członkowskiego, na terenie którego ma miejsce zamieszkania. Świadomość tego faktu może mieć ogromne znaczenie dla firm delegujących pracowników, które dotąd nie mogły wysyłać do czasowej pracy za granicę osób, które nie były wcześniej zatrudnione w Polsce.

bezrobotny

żródło: ShutterStock

Jak wynika wprost z analizowanego przepisu, osoba niepodlegająca ochronie w żadnym systemie zabezpieczenia społecznego podlega ustawodawstwu państwa członkowskiego, na terenie którego ma miejsce zamieszkania.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (2)

  • Alicja delegowana.(2018-10-04 12:02) Zgłoś naruszenie 00

    Nadgorliwość interpretacji z polskiego na nasze zatacza coraz wyższe kręgi. Poszedł na tapetę przepis, który istnieje od początku dyrektywy o delegowaniu i był pomijany, bo delegowaniu podlegały wszystkie dusze, które tylko dały się zwerbować. Przynajmniej w tzw. branży opiekuńczej - nie wiedzieć dlaczego istniejącej w polskim nazewnictwie, ale nie w rzeczywistości na rynku pracy - wysyłano rencistki, emerytki, gosposie domowe, niebieskie ptaki, gospodynie wiejskie......słowem większość, która nie miała styczności ze statusem bezrobotnych, ani też nie nie zajmowała się nigdy pracą zawodową - mimo, że przepis wymagał 2 miesięcznego ubezpieczenia i mogło nim być również rodzinne. Problem pojawił się teraz, kiedy kwitnące w dziedzinie handlu tanią siłą roboczą agencje wszelkiej maści zatrudnienia, sprowadzają do Polski setki tysięcy bezrobotnych z Ukrainy i innych krajów poza europejskich, czyli ludzi przeznaczonych z marszu do delegowania, jako własne jednostki zarobkowe agencji pośrednictwa - bez konieczności instalowania ich na 2 miesiące w polskim ZUS, dla uzyskania statusu ubezpieczonego.........bo to jest główny wymóg, żeby agencje mogły w dalszym ciągu opłacać ich ubezpieczenie w kraju z którego ich delegują. Czyli w zrozumiałych słowach - żeby agencje mogły dysponować ich wynagrodzeniem, a bezprawne oszczędności na składkach - mogły być korzyścią własną prywatnych agencji. Tak więc następuje uderzenie w "niezrozumiały" przepis siedzący spokojnie 20 lat w dyrektywie i zinterpretować go na sposób ogólnie używany przez te lata. Czyli - żeby było, tak jak było. Takich interpretacji było już sporo w wydaniu tego stowarzyszenia i wszystkie służyły dobrostanowi zebranego w tej organizacji towarzystwa wzajemnej adoracji - które przyjęło "naukowo" zinterpretowaną ideę delegowania, jako biznes sam w sobie, oparty na takiej właśnie nowomowie, instalowanej dla rozumienia prostych słów - inaczej pojmowanych i podawanych przez "autorytety" nauki i biznesu. Jeśli kiedyś - Lew Tołstoj powiedział, cyt. "wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce".......to czym jest błąd? Istniejący od 20 lat przepis, czy jego interpretacja, wywołana potrzebą jego omijania?

    Odpowiedz
  • jura(2018-10-03 12:52) Zgłoś naruszenie 00

    Panie Dr.Bezrobotny to osoba zarejestrowana w PUP.Jak podpisze umowę o pracę to przestaje być bezrobotnym.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!