Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

500 zł na dziecko: Samorządy proponują swoje rozwiązania

Ten tekst przeczytasz w mniej niż minutę
3. Becikowe i karty Poza bonem wciąż w grę wchodzi jednorazowe becikowe na urodzenie dziecka. By bardziej zainwestować w dzietność samorządy dają także dodatkowe zapomogi. Jednak zdecydowana większość gmin nie daje dodatkowego becikowego, bo ich na to nie stać. Te, które wciąż to robią, starają się wspierać raczej rodziny wielodzietne. Za przykład może posłużyć gmina Spytkowice w powiecie wadowickim czy miasto Zgierz. Na becikowe mogą tam liczyć rodzice, którym urodziło się trzecie i kolejne dziecko. W Spytkowicach dostaną oni świadczenie w wysokości 1 tys. zł, za bliźnięta – 2 tys. zł, zaś za trojaczki i czworaczki – po 2 tys. zł na każde dziecko. W Zgierzu za urodzenie minimum trojaczków miasto wypłaci zapomogę 2 tys. zł za każde dziecko. Żeby ją otrzymać, rodzice muszą się w ciągu 12 miesięcy od narodzin zgłosić do MOPS-u. W najbogatszej gminie w Polsce – w Kleszczowie becikowe to jednorazowo 4 tys. zł na dziecko. Warunek jest jeden. Przynajmniej rok meldunku matki na terenie gminy. O wiele mniej na dzieci otrzyma się w Aleksandrowie Łódzkim, tylko 500 zł na trzecie i kolejne dziecko, pod warunkiem uczestnictwa w programie Aleksandrowskiej Karty Dużej Rodziny. Pozostałe samorządy w walce z ujemną demografią mają podobne rozwiązania. Przykładem może być Żyrardów, który 15 września br. przyjął zarządzeniem prezydenta miasta regulamin Żyrardowskiej Karty Dużej Rodziny. Robert Rybicki, radny i przewodniczący zarządu Koła Związku Dużych Rodzin 3+ twierdzi, że jest ona wydawana rodzinom mającym na utrzymaniu co najmniej troje dzieci w wieku do 18 lub 25 lat, w przypadku gdy studiuje, w których wszystkie dzieci i przynajmniej jeden rodzic przebywa na terenie Żyrardowa z zamiarem stałego pobytu. – System polega na tym, że miasto i partnerskie przedsiębiorstwa przyznają pewne ulgi beneficjentom tej karty. Katalog firm jest otwarty. To m.in. kina, baseny, ośrodki sportowe. Podobne rozwiązania ma sporo innych miast, np. Białystok leżący w jednym z regionów bardziej dotkniętych niżem. Program Białostockiej Karty Dużej Rodziny gwarantuje liczne ulgi, zniżki w miejskich żłobkach, przedszkolach i w komunikacji miejskiej oraz u partnerów prywatnych. Według Kamili Busławskiej z Biura Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego w Białymstoku do programu przystąpiło już ok. 14 tys. osób, co daje ponad 2,6 tys. rodzin.
3. Becikowe i karty Poza bonem wciąż w grę wchodzi jednorazowe becikowe na urodzenie dziecka. By bardziej zainwestować w dzietność samorządy dają także dodatkowe zapomogi. Jednak zdecydowana większość gmin nie daje dodatkowego becikowego, bo ich na to nie stać. Te, które wciąż to robią, starają się wspierać raczej rodziny wielodzietne. Za przykład może posłużyć gmina Spytkowice w powiecie wadowickim czy miasto Zgierz. Na becikowe mogą tam liczyć rodzice, którym urodziło się trzecie i kolejne dziecko. W Spytkowicach dostaną oni świadczenie w wysokości 1 tys. zł, za bliźnięta – 2 tys. zł, zaś za trojaczki i czworaczki – po 2 tys. zł na każde dziecko. W Zgierzu za urodzenie minimum trojaczków miasto wypłaci zapomogę 2 tys. zł za każde dziecko. Żeby ją otrzymać, rodzice muszą się w ciągu 12 miesięcy od narodzin zgłosić do MOPS-u. W najbogatszej gminie w Polsce – w Kleszczowie becikowe to jednorazowo 4 tys. zł na dziecko. Warunek jest jeden. Przynajmniej rok meldunku matki na terenie gminy. O wiele mniej na dzieci otrzyma się w Aleksandrowie Łódzkim, tylko 500 zł na trzecie i kolejne dziecko, pod warunkiem uczestnictwa w programie Aleksandrowskiej Karty Dużej Rodziny. Pozostałe samorządy w walce z ujemną demografią mają podobne rozwiązania. Przykładem może być Żyrardów, który 15 września br. przyjął zarządzeniem prezydenta miasta regulamin Żyrardowskiej Karty Dużej Rodziny. Robert Rybicki, radny i przewodniczący zarządu Koła Związku Dużych Rodzin 3+ twierdzi, że jest ona wydawana rodzinom mającym na utrzymaniu co najmniej troje dzieci w wieku do 18 lub 25 lat, w przypadku gdy studiuje, w których wszystkie dzieci i przynajmniej jeden rodzic przebywa na terenie Żyrardowa z zamiarem stałego pobytu. – System polega na tym, że miasto i partnerskie przedsiębiorstwa przyznają pewne ulgi beneficjentom tej karty. Katalog firm jest otwarty. To m.in. kina, baseny, ośrodki sportowe. Podobne rozwiązania ma sporo innych miast, np. Białystok leżący w jednym z regionów bardziej dotkniętych niżem. Program Białostockiej Karty Dużej Rodziny gwarantuje liczne ulgi, zniżki w miejskich żłobkach, przedszkolach i w komunikacji miejskiej oraz u partnerów prywatnych. Według Kamili Busławskiej z Biura Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego w Białymstoku do programu przystąpiło już ok. 14 tys. osób, co daje ponad 2,6 tys. rodzin. / ShutterStock

Powiązane

Komentarze(0)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

    Zobacz więcej