W ubiegłym tygodniu policja rozpoczęła ogólnopolską akcję wymierzoną przeciwko osobom, które naruszyły prawa autorskie, ściągając filmy za pomocą torrentów. Funkcjonariusze zajmują komputery tym, którzy dopuścili się takiego działania. Większość takich przypadków zapewne będzie dotyczyć sprzętu prywatnego. Co jednak w sytuacji, kiedy ściągnięcie filmu nastąpiło na komputerze służbowym pracownika? Zatrudnieni często bowiem zapominają, że służbowy sprzęt, np. laptop czy telefon, jest własnością pracodawcy. Nawet gdy udzielono im zgody na korzystanie z niego do celów prywatnych, nie stają się przez to jego właścicielami i najczęściej użytkują go z obowiązkiem zwrotu, np. gdy umowa o pracę zostanie rozwiązana. Co zatem w sytuacji, gdy przy użyciu służbowego sprzętu pracownik popełni przestępstwo, np. ściągnie bezprawnie filmy lub zainstaluje nielegalne oprogramowanie?
ZATRZYMANIE I PRZEPADEK
Reklama
Rzeczy, które mogą stanowić dowód w sprawie, np. służyły lub były przeznaczone do popełnienia przestępstwa, zachowały na sobie jego ślady, pochodzą z niego bezpośrednio lub pośrednio, podlegają zatrzymaniu przez policję lub prokuratora (art. 217 ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego, t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1749). W praktyce oznacza to, że na żądanie policji lub prokuratora powinny zostać im wydane. Gdy osoba mająca rzecz podlegającą wydaniu odmówi jej dobrowolnego oddania, można to zrobić pod przymusem. Jeśli więc policja uzyska informacje o tym, że nasz pracownik korzystając ze sprzętu służbowego ściągał na niego nielegalnie oprogramowanie, możemy się spodziewać, że ten zostanie zajęty na potrzeby postępowania karnego toczącego się przeciwko zatrudnionemu jako dowód w sprawie. Kłopotliwa jest w takiej sytuacji nie tylko sama wizyta policji w zakładzie pracy, ale także to, że co najmniej na czas postępowania karnego nie będziemy mieli dostępu do sprzętu. Problem może dotyczyć głównie znajdującym się na nim danych, których kopii nie sporządzono.

Reklama
Po zakończeniu postępowania karnego przeciwko pracownikowi, w razie uznania, że jest on winny popełnienia przestępstwa z użyciem sprzętu służbowego, pracodawca może obawiać się, że sąd będzie chciał orzec przepadek przedmiotów, które służyły lub były przeznaczone do popełnienia przestępstwa (art. 44 ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny, t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1137). Przyjmuje się, że jest to każda rzecz, niekoniecznie wytworzona w celu przestępczym, której użycie umożliwia lub co najmniej ułatwia sprawcy realizację zamierzonego czynu przestępnego. W związku z tym za taki środek może zostać uznany sprzęt służbowy, za pomocą którego pracownik ściągał nielegalne oprogramowanie.
Zgodnie jednak z zasadami prawa karnego orzeczenie przepadku przedmiotów nie może zasadniczo nastąpić kosztem praw podmiotu innego niż sprawca przestępstwa, mającego do nich prawo. Artykuł 44 par. 5 k.k. przewiduje w takiej sytuacji zakaz orzekania przepadku przedmiotów służących do popełnienia przestępstwa, wprowadzając obowiązek ich zwrotu pokrzywdzonemu lub innemu uprawnionemu. Wyrażona zostaje w ten sposób zasada pierwszeństwa praw podmiotów trzecich przed orzeczeniem przepadku na rzecz Skarbu Państwa. Gdyby bowiem jej nie było, przedmioty, których przepadek zostałby orzeczony, przechodziłyby na własność SP, zaś osoba dotychczas uprawniona, np. pracodawca, musiałaby dochodzić swych praw dopiero w postępowaniu cywilnym.
DOSTĘPNE ŚRODKI
W trakcie postępowania karnego pracodawca może próbować bronić się przed zajęciem przez policję sprzętu służbowego. W takim wypadku naraża się jednak na przeszukanie i odebranie sprzętu. Jeżeli wydania żąda policja albo inny uprawniony organ działający we własnym zakresie, pracodawca, który ma prawo niezwłocznie złożyć wniosek o sporządzenie i doręczenie postanowienia sądu lub prokuratora o zatwierdzeniu zatrzymania laptopa czy telefonu, o czym powinien zostać pouczony. Doręczenie takiego postanowienia powinno nastąpić w terminie 14 dni od zatrzymania sprzętu. Następnie na wydane postanowienie pracodawca może złożyć zażalenie.
SANKCJE WOBEC ZATRUDNIONEGO
Pracownik, który przy wykorzystaniu sprzętu służbowego ściąga nielegalne oprogramowanie lub filmy, powinien liczyć się przede wszystkim z rozwiązaniem umowy o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia. Często pracodawcy w takiej sytuacji powołują się na przyczynę wskazaną w art. 52 par. 1 pkt 2 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1666), zgodnie z którym zwolnienie pracownika bez wypowiedzenia możliwe jest tylko w razie popełnienia przez niego przestępstwa, tj. zbrodni lub występku (popełnienie tylko wykroczenia nie stanowi podstawy do zwolnienia w tym trybie). Pamiętać jednak należy, że przepis ten wymaga nie tylko, aby przestępstwo było popełnione w czasie trwania umowy o pracę i uniemożliwiało dalsze zatrudnianie pracownika na zajmowanym stanowisku, ale także, by było oczywiste lub stwierdzone prawomocnym wyrokiem. Rozwiązując umowę na podstawie „oczywistego przestępstwa”, pracodawca ryzykuje, że gdy pracownik zostanie uniewinniony, sąd przywróci go do pracy. Z drugiej strony oczekiwanie na prawomocny wyrok sądowy orzekający winę pracownika może być naprawdę długotrwałe. W takiej sytuacji trudno sobie wyobrazić dalsze zatrudnianie pracownika nielegalnie używającego sprzętu służbowego. Rozwiązanie umowy o pracę za wypowiedzeniem też może nie wydawać się adekwatne do przewinienia pracownika. Pracodawca może w takiej sytuacji rozwiązać umowę bez zachowania okresu wypowiedzenia, powołując się na art. 52 par. 1 pkt 1 k.p., czyli ciężkie zawinione naruszenie przez pracownika podstawowych obowiązków. Takim obowiązkiem naruszonym przez pracownika będzie obowiązek dbałości o dobro zakładu pracy i ochrony jego mienia (art. 100 par. 2 pkt 4 k.p.).