Resort rodziny odpiera zarzuty Marka Michalaka, rzecznika praw dziecka, który uważa, że brak objęcia wyższym kryterium dochodowym przy ubieganiu się o wsparcie z programu 500+ dzieci z lekkim stopniem niepełnosprawności stanowi ich dyskryminację.
Co do zasady świadczenie wychowawcze na pierwsze dziecko w rodzinie jest uzależnione od progu, który wynosi 800 zł lub 1200 zł, gdy w rodzinie wychowuje się dziecko z dysfunkcją zdrowotną. Tyle tylko, że przyjęta w art. 2 pkt 9 ustawy z 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci (Dz.U. poz. 195) definicja niepełnosprawnego dziecka zakłada, że jest nim takie, które ma orzeczenie o niepełnosprawności lub orzeczenie o umiarkowanym bądź znacznym jej stopniu. To oznacza, że gdy dziecko po skończeniu 16 lat (do tego czasu jest wydawane orzeczenie o niepełnosprawności bez stopnia) zostanie zaliczone do lekkiego poziomu dysfunkcji, gmina sprawdzi dochody rodziny w oparciu o próg 800 zł i w konsekwencji może nie otrzymać na nie 500 zł wsparcia.
Zdaniem RPD odmienne traktowanie małoletnich z lekką dysfunkcją w ramach całej grupy niepełnosprawnych dzieci jest niedopuszczalne i niezgodne z zasadą równości. Stanowi też naruszenie społecznego poczucia sprawiedliwości. Marek Michalak podkreśla, że wychowywanie dziecka z lekką niepełnosprawnością powoduje poważne obciążenia finansowe dla rodziny.