Sąd apelacyjny miał prawo uchylić wyrok sądu pierwszej instancji w całości, bowiem ten, przyznając rację Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych, nie przeprowadził postępowania dowodowego. Co więcej, wydając wyrok w sprawie o podleganie ubezpieczeniu społecznemu, nie odwołał się w ani jednym zdaniu uzasadnienia do akt sprawy administracyjnej prowadzonej przed organem rentowym – uznał Sąd Najwyższy, oddalając zażalenie organu rentowego na wyrok sądu apelacyjnego.
Powodem zajęcia się sprawą była kontrola firmy przeprowadzona przez ZUS. W jej efekcie organ rentowy wydał dziewięć decyzji, w których zmienił kwalifikację umów zwartych przez płatnika z wykonawcami. Zdaniem organu wszyscy zatrudnieni na umowie o dzieło powinni obowiązkowo podlegać obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z racji wykonywania umów-zleceń.
Reklama

Reklama
Odwołania od tych decyzji złożył płatnik. Sąd pierwszej instancji przyznał rację ZUS. W czasie postępowania wyjaśniającego ustalono, że przedmiotem działalności spółki jest m.in. produkcja zamków. Firma ta zawarła kilka umów o dzieło, na ich podstawie zatrudnieni mieli się zajmować m.in. cięciem wyrobów ze stali, malowaniem maszyn, drzwi, rynien deszczowych, krat okiennych oraz elewacji budynku. Zdaniem sędziów przedmiotem umów zawartych z zainteresowanymi było wykonanie określonych czynności, a o wywiązaniu się z umowy nie decydował ich efekt, lecz właściwe wykonanie pracy i dołożenie należytej staranności przy realizacji zamówienia. Nie bez znaczenia dla orzeczenia pozostawał fakt, że w czasie postępowania wyjaśniającego nie udało się przesłuchać wykonawców prac, w efekcie sąd podzielił stanowisko organu rentowego.
Płatnik złożył apelację do sądu drugiej instancji, który uznał, że apelacja jest uzasadniona. Sędziowie wskazali, że wyrok sądu pierwszej instancji zapadł bez przeprowadzenia postępowania dowodowego. Wskazali, że zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie podkreśla się, że nierozpoznanie istoty sprawy ma miejsce wówczas, gdy sąd nie zbadał podstawy merytorycznej dochodzonego roszczenia, tj. zaniechał ustalenia faktów leżących u podstaw zawartych z zainteresowanymi umów. Co więcej, okazało się, że ustalenia faktyczne zostały ograniczone wyłącznie do decyzji ZUS. Skład apelacyjny podkreślił także, że sąd pierwszej instancji, wydając wyrok, powołał się na akta kontroli ZUS, którymi w czasie rozpoznawania odwołania od negatywnej decyzji organu rentowego nie dysponował. Nie miał także dokumentów w postaci umów o dzieło zawartych pomiędzy spółką a wykonawcami.
Skład apelacyjny stwierdził więc, że w sprawie istnieje konieczność przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości. Tym bardziej że w czasie rozpatrywania apelacji wyszło na jaw, że sąd pierwszej instancji nie skorzystał ze swojego prawa i nie zażądał od ZUS pełnych akt, w tym akt kontrolnych. Nie rozpoznał także wniosków dowodowych, co mogło umożliwić ocenę charakteru prawnego umów cywilnych zawartych pomiędzy skarżącymi a pracownikami.
Organ rentowy złożył kasację od tego wyroku, ale sprawę przegrał.
ORZECZNICTWO
Postanowienie Sądu Najwyższego z 14 lipca 2016 r., sygn. akt II UZ 22/16.