Na wrzesień mam zaplanowane i częściowo opłacone ponad dwa tygodnie wczasów za granicą. Od marca podjąłem nową pracę: najpierw na trzymiesięczny okres próbny, a od czerwca mam trzymiesięczną umowę na czas określony. Zatem pracuję do końca sierpnia. Nie rozmawiałem w firmie o urlopie jesiennym ani o tym, czy będę miał kolejną umowę. Nie daje mi jednak spokoju myśl, czy będę miał urlop we wrześniu i jak długi – przedstawia swoją sytuację pan Michał. Informuje też, że ma prawo do 26 dni urlopu.
W każdym roku pracy mamy prawo do urlopu w wynoszącego 20 lub 26 dni (w zależności od łącznego stażu pracy i lat nauki). Podczas zatrudnienia na umowę próbną dostajemy urlop za tyle czasu, na ile zawarta jest umowa. Jeśli umowę próbną z panem Michałem podpisano na trzy miesiące, to wypracował urlop wynoszący 3/12 całego rocznego wymiaru. Jeśli – jak twierdzi – ma prawo do 26 dni urlopu w roku, to za trzy miesiące pracy przysługuje mu 7 dni urlopu. Taka liczba bierze się stąd, że po podzieleniu 26 dni urlopu na 12 miesięcy wychodzi ok. 1,7 dnia urlopu za każdy miesiąc. Następnie mnożąc 1,7 przez 3 przepracowane miesiące (2,17 x 3 = 6,51), po zaokrągleniu otrzymujemy 7 dni urlopu wypoczynkowego.
Tak samo wygląda sytuacja z umową terminową. Należy się urlop liczony proporcjonalnie, uzależniony od czasu trwania umowy. Najczęściej pracodawcy zatrudniają na pół roku, wtedy pracownikowi należy się połowa przysługującego w roku urlopu, czyli 13 dni (6/12 urlopu).
Natomiast umowa pana Michała została zawarta tylko na trzy miesiące, zatem ma on prawo do 3/12 przysługującego w roku urlopu, a więc tyle samo co podczas okresu próbnego – 7 dni. Jeśli z wyliczenia należnego urlopu wychodzi niepełny dzień, zaokrągla się go do pełnego dnia, bowiem taka jest zasada obliczania urlopów proporcjonalnych.
Reklama
Zgodnie z zasadami prawa pracy urlop powinien być wykorzystany do końca trwania umowy. W przypadku pana Michała ten z okresu próbnego – do końca maja, zaś z obecnie trwającej umowy na czas określony – do końca sierpnia. Zatem czytelnik znalazł się w niefortunnej sytuacji. Załóżmy, że pracodawca kazał mu wykorzystać urlop z okresu próbnego i tak samo zachowa się w stosunku do obecnego urlopu. Do końca sierpnia pan Michał wykorzysta zatem większość przysługującego mu na ten rok urlopu. Jeśli nawet pracodawca podpisze z nim kolejną umowę, to będzie miał zbyt mało urlopu, by wyjechać na ponaddwutygodniowe wczasy we wrześniu.
Pan Michał ma kilka wyjść z tej sytuacji: albo nie podpisywać kolejnej umowy od września, albo podjąć ją (jeśli oczywiście będzie miał taką propozycję), ale pertraktować z pracodawcą, by nie musiał wykorzystywać obecnego urlopu do końca sierpnia, lecz przenieść go na wrzesień. Może też próbować uzyskać urlop bezpłatny, którym uzupełni brakujący urlop wypoczynkowy. To również zależy od woli pracodawcy.
Podstawa prawna
Art. 152 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (Dz.U. z 2014 r. poz. 1502 ze zm.).