statystyki

Pracujący doktorant ma prawo do wolnego na prowadzenie zajęć

autor: Piotr Pieńkosz07.06.2016, 09:21; Aktualizacja: 30.06.2016, 12:54
Zwolnienia udziela się na wniosek zainteresowanego. Do pisma powinien dołączyć dokumenty, np. zaświadczenie z uczelni potwierdzające, że ma on poprowadzić zajęcia w godzinach, w których na co dzień jest w pracy.

Zwolnienia udziela się na wniosek zainteresowanego. Do pisma powinien dołączyć dokumenty, np. zaświadczenie z uczelni potwierdzające, że ma on poprowadzić zajęcia w godzinach, w których na co dzień jest w pracy.źródło: ShutterStock

Planuję rozpoczęcie niestacjonarnych studiów doktoranckich. W ramach obowiązków doktoranta mieści się prowadzenie zajęć na uczelni. Obawiam się, że nie uda mi się wypełnić niezbędnych limitów po godzinach pracy i w weekendy. Czy mogę liczyć na jakieś ułatwienia ze strony pracodawcy, by np. raz na dwa tygodnie któregoś dnia wyjść z firmy wcześniej i poprowadzić zajęcia ze studentami – pyta pani Iwona.

W opisywanej sytuacji są dwie informacje dla czytelniczki: dobra i zła. Ta pierwsza jest taka, że prawo przewiduje pewne ułatwienia dla doktorantów. Otóż pracodawca jest zobowiązany zwolnić od pracy pracownika w celu przeprowadzenia przez tego ostatniego zajęć dydaktycznych w szkole zawodowej, szkole wyższej, placówce naukowej albo jednostce badawczo-rozwojowej. Łączny wymiar zwolnień z tego tytułu nie może przekraczać sześciu godzin w tygodniu lub 24 godzin w miesiącu. Z orzecznictwa (wyrok Sądu Najwyższego z 9 września 2004 r., sygn. akt I PK 396/03) wynika, że to od ustaleń pracodawcy z podwładnym zależy, czy ten drugi wykorzysta limit jednorazowo (np. trzy pełne ośmiogodzinne dni zwolnienia z pracy z rzędu w miesiącu), czy też będzie zwolniony z obowiązku pracy raz w tygodniu po kilka godzin (np. w każdy piątek po pięć godzin).

Zwolnienia udziela się na wniosek zainteresowanego. Do pisma powinien dołączyć dokumenty, np. zaświadczenie z uczelni potwierdzające, że ma on poprowadzić zajęcia w godzinach, w których na co dzień jest w pracy. Trzeba bowiem pamiętać, że opisywane zwolnienie jest ściśle związane z faktem prowadzenia zajęć. Doktorant nie może dowolnie wykorzystać przyznanego mu czasu wolnego.

Zła informacja jest taka, że za czas zwolnienia pracownikowi nie należy się wynagrodzenie. A więc korzystając z opisywanego uprawnienia, doktorant musi się liczyć z tym, że w pracy dostanie niższą wypłatę. Im więcej godzin wolnego, tym poważniejsze obniżenie miesięcznej pensji.


Pozostało 33% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane