Mimo rosnących w ostatnich latach kosztów pracy subsydia płacowe są zamrożone, a przepisy nie przewidują żadnego mechanizmu ich podwyższania. Zbyt niska wysokość dopłat do pensji to zdaniem Polskiej Organizacji Pracodawców Osób Niepełnosprawnych (POPON) jeden z najważniejszych problemów, z jakimi borykają się firmy zatrudniające pracowników z dysfunkcjami zdrowotnymi. Obowiązujące od 1 kwietnia 2014 r. przepisy ustawy z 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 127, poz. 721 ze zm.) przewidują bowiem, że dofinansowania do wynagrodzeń mają formę sztywno ustalonych kwot.
Wynoszą one 1800 zł, 1125 zł oraz 450 zł dla pracownika ze znacznym, umiarkowanym oraz lekkim stopniem uszczerbku na zdrowiu.
– Od czasu ich wejścia w życie wzrosły koszty pracy, a w związku z projektem wprowadzenia minimalnej stawki godzinowej od przyszłego roku, ta tendencja zostanie utrzymana. Tymczasem nie przełożyło się to w żaden sposób na wysokość dopłat, które są zamrożone – mówi Jan Zając, prezes POPON.
Dodaje, że ustawa nie przewiduje żadnego mechanizmu ich podnoszenia w przyszłości, co powoduje, że mogą one utrzymywać się na tym poziomie przez wiele lat.
W opinii pracodawców dofinansowania do wynagrodzeń są najważniejszym instrumentem wsparcia zatrudnienia osób niepełnosprawnych, ale ze względu na ich wysokość są coraz mniej atrakcyjne. Dlatego w swoim stanowisku POPON apeluje o przywrócenie wcześniejszych przepisów ustawy rehabilitacyjnej, kiedy to kwoty subsydiów płacowych były powiązane z minimalnym wynagrodzeniem za pracę, np. dofinansowanie do osoby ze znacznym stopniem dysfunkcji zdrowotnej stanowiło 180 proc. najniższej pensji.
Kolejną kwestią, na którą zwraca uwagę organizacja, jest narażenie pracodawców na konsekwencje związane ze stosowaniem w praktyce przepisów, które są niejednoznaczne i budzą wiele wątpliwości interpretacyjnych.
– Mieliśmy wiele sytuacji, gdy ich wykładnia w krótkim czasie się zmieniała, co utrudnia firmom stabilne funkcjonowanie – podkreśla Jan Zając.
Ponadto POPON sprzeciwia się nakładaniu na pracodawców nieuzasadnionych obowiązków biurokratycznych w postaci dodatkowych ewidencji, deklaracji i informacji, których sporządzanie rodzi nieuzasadnione koszty. Przejawem takiego postępowania są wchodzące w życie od 1 lipca br. zmiany dotyczące udzielania ulg we wpłatach na Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Pracodawcy będą musieli prowadzić ewidencję obniżeń oraz wypełniać kolejne formularze. Co więcej, zakres danych, które będą musieli w nich podawać, budzi zastrzeżenia. Przykładowo w druku informacji o wysokości ulgi będą zawierane informacje m.in. o przychodzie oraz wynagrodzeniach pracowników. Te zaś są traktowane jako tajemnica handlowa i nie powinny być ujawniane innym firmom.