To już klasyka wśród cytatów: „Są trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, bezczelne kłamstwa i statystyki”. Oczywiście niezawodny Mark Twain. Śledząc zamieszanie wokół tego, co się dzieje przy okazji kolejnego projektu ustawy o fizjoterapeutach, można odnieść wrażenie, że to grupa trzymająca władzę, która tylko czeka, żeby dobić biednych lekarzy.
Co ma do tego wyżej przytoczony cytat? Ma i to dużo. Lekarze w imię ochrony swoich dobrze pojętych interesów wytaczają armaty, które mają bardzo mało wspólnego z prawdą i rzeczywistością, z którą codziennie zderzają się ich pacjenci.
Argument pierwszy: troska o zdrowie chorych. Dlatego projekt, który właśnie trafił do Sejmu, przewiduje, że nawet lecząc się prywatnie, pacjent będzie musiał mieć skierowanie na rehabilitację. Jeżeli lekarzom się wydaje, że to poprawi komfort i poczucie bezpieczeństwa Polaków, to są w błędzie. Takie ograniczenie tylko wydłuża czas rozpoczęcia terapii u fizjoterapeuty. A tu ważny jest każdy dzień.