Program 500+ przypomina trochę sytuację, w której mało rozsądny rodzic nieustannie obdarowuje cukierkami dziecko, które tego się oczywiście bardzo domaga. Pociecha nie rozumie, że konsekwencje takiej przyjemności w dłuższym terminie to np. próchnica i cukrzyca. A słodycze kosztują! Tymczasem rządzącym zawsze się kończą cudze pieniądze; powstaje więc pytanie, ile program 500+ będzie nas wszystkich kosztował.

Polecany produkt: 500+ Krok po kroku. Rewolucja w świadczeniach >>>

Zgodnie z badaniami CBOS aż 80 proc. Polaków popiera 500+. To przerażające, ile osób wierzy w jego zbawienny wpływ. Ekonomia to fascynująca nauka oparta na aksjomatach. Najważniejszy z nich jest taki: ludzie są racjonalni i jako jednostki, dysponując określonym dochodem, postępują zgodnie ze swoimi preferencjami celem maksymalizacji czerpanej z tego tytułu użyteczności. Zyskują w ten sposób subiektywną satysfakcję z konsumpcji, działania we własnym interesie i na swój rachunek. Właściwie ekonomia jest zbudowana na kulcie użyteczności. No dobrze, ale jak zmierzyć użyteczność? Tu już tak prosto nie jest.