Propozycja wprowadzenia minimalnych gwarancji wynagrodzenia dla osób fizycznych wykonujących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych wpisuje się w szerszą dyskusję na temat zasadności objęcia normami ochronnymi – dotychczas zarezerwowanymi dla pracowników – także innych osób, które utrzymują się z własnej pracy. Wobec obserwowanej ucieczki od prawa pracy znaczna część pracujących została bowiem pozbawiona gwarancji wynikających z prawa pracy, są za to traktowani– w świetle obowiązujących przepisów – jak podmioty profesjonalne, których warunki pracy kształtuje zasada swobody umów. Tymczasem faktyczna sytuacja tej grupy w zakresie sposobu świadczenia pracy i możliwości wpływania na warunki zatrudnienia jest zbliżona do tej, w jakiej znajdują się osoby pozostające w stosunku pracy.
Proponowana zmiana prawna, poprzez wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej dla osób wykonujących prace na podstawie umów cywilnoprawnych, zmierza do zagwarantowania najniżej wynagradzanym wykonawcom usług wynagrodzenia zbliżonego do płacy minimalnej, a przez to, jak wskazano w uzasadnieniu projektu, do przeciwdziałania nadużywaniu umów cywilnoprawnych. Projekt ma jednak poważne mankamenty. Otóż w celu weryfikacji spełnienia wymogu minimalnej stawki godzinowej na zleceniodawców nałożono obowiązek pisemnego ewidencjonowania liczby godzin przepracowanych przez zleceniobiorców. Przy czym z tego obowiązku zostały zwolnione podmioty, które ze względu na miejsce wykonywania umowy nie mają możliwości prowadzenia ewidencji. W takiej sytuacji wykonawca ma obowiązek przedłożenia drugiej stronie umowy pisemnej informacji obejmującej liczbę przepracowanych godzin przy realizacji danego zadania. Na podstawie ewidencji lub pisemnej informacji wykonawcy Państwowa Inspekcja Pracy może nakazać podmiotowi zlecającemu usługi wypłatę wynagrodzenia minimalnego, a nakaz w tej sprawie podlega natychmiastowemu wykonaniu. Zgodnie z projektem, wysokość wynagrodzenia wykonawcy jest powiązana z czasem, jaki poświęcił on na wykonanie zleconej mu pracy, a nie z obiektywną czasochłonnością zadania.
Upoważnienie Państwowej Inspekcji Pracy do wydania wiążącego nakazu zapłaty tylko na podstawie oświadczenia wykonawcy o liczbie godzin poświęconych na realizację zadania wydaje się zbyt daleko idące. Powód? Czas poświęcony na wykonanie zlecenia może w wielu wypadkach zależeć nie tylko od uwarunkowań narzuconych przez rodzaj usług (jak np. przy dozorowaniu mienia), ale może być też pochodną osobistych uwarunkowań wykonawcy, takich jak umiejętności, doświadczenie czy chociażby samopoczucie. Konieczne wydaje się więc odwołanie do obiektywnych mierników dotyczących czasu wykonania określonej pracy.