Prezydent Andrzej Duda zrealizował swoją przedwyborczą obietnicę i złożył do Sejmu projekt ustawy obniżającej wiek emerytalny. Większość Polaków jest zachwycona, że nie będą musieli dłużej pracować. Nie zdają sobie sprawy, że za ten prezent będą musiały zapłacić ich dzieci
Od czasu reformy emerytalnej rządu Jerzego Buzka jak do tej pory nie doczekaliśmy się solidnej akcji informacyjnej, która pomogłaby zrozumieć Kowalskiemu, jak działa system. Mieliśmy za to reklamy z emerytami pod palmami, batalię o OFE i sprzeczne sygnały, czy ograniczenie ich roli w systemie ubezpieczeń społecznych przysłuży się Polakom. Powód? Kolejni ministrowie finansów mieli zawsze pilniejsze wydatki niż akcje edukacyjne, a instytucje finansowe oferujące produkty emerytalne nie chciały wydawać pieniędzy na takie działania. Ten brak wiedzy pokutuje. Polacy ochoczo reagują na obietnice przywrócenia dawnego wieku emerytalnego. Choć, gdy w pytaniu doda się informację o obniżeniu przyszłych świadczeń, to odsetek zwolenników spada o połowę.
Aaaaby przypodobać się wyborcom