W naszej firmie coraz głośniej mówi się o restrukturyzacji i zwolnieniach grupowych. Z tego, co wiem, pracodawca zanim wręczy wypowiedzenie, jest zobowiązany najpierw zawiadomić urząd pracy – pisze pani Mirosława. – Co zatem będzie, jeśli zrobi to w odwrotnej kolejności? I druga sprawa – jak wygląda sytuacja osób mających krótkie okresy wypowiedzenia, np. 14-dniowe. Czy w takiej sytuacji mogą one być dłuższe – pyta kobieta.
Dziennik Gazeta Prawna
Reklama
Nie można wręczać pracownikom wypowiedzeń grupowych przed zawiadomieniem urzędu pracy – takie wytyczne zawiera ustawa o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników. Zawiadomienie zawiera efekt porozumienia ze związkami zawodowymi odnośnie zwolnień grupowych lub ustalenia ich regulaminu wypracowane z przedstawicielami załogi. Musi być w nim także podana liczba zatrudnionych i zwalnianych pracowników oraz przyczyny ich zwolnienia, a także okres, w czasie którego mają być one dokonane. Urząd pracy musi mieć zapewniony odpowiedni okres na przygotowanie się na pojawienie się nowej grupy bezrobotnych.

Reklama
Wypowiedzenie, będące prawem pracownika broniącym go przed nagłym znalezieniem się bez zatrudnienia, ma różną długość, uzależnioną głównie od stażu pracy. Dla osób, które przepracowały w firmie co najmniej trzy lata, wynosi trzy miesiące, miesiąc – przy co najmniej półrocznym stażu i dwa tygodnie przy przepracowaniu okresu krótszego niż sześć miesięcy. Dwa tygodnie należą się również w przypadku rozwiązywania umowy na czas określony (jeśli w umowie zawarto klauzulę o możliwości zastosowania 2-tygodniowego okresu wypowiedzenia) oraz przy rozwiązaniu umowy zawartej na 3-miesięczny okres próbny. Przy krótszym okresie próbnym, ale wynoszącym ponad dwa tygodnie, należy się tydzień, a gdy próba nie przekracza dwóch tygodni – tylko 3-dniowe wypowiedzenie. O ile nie ma wątpliwości w stosowaniu przepisów przy dłuższych wypowiedzeniach – 3-miesięcznych i miesięcznych – to przy pozostałych (2-tygodniowych, tygodniowych i 3-dniowych) zdarzają się niejasności. W wielu sytuacjach pracownicy powinni mieć okres wypowiedzenia dłuższy od przewidzianego w kodeksie pracy. Jest to jednak uzależnione od rzeczywistego momentu złożenia wypowiedzenia przez pracodawcę, który powinien stosować 30-dniowy okres karencji przed rozwiązaniem umowy o pracę. I to nie tylko w przypadku wypowiadania umowy o pracę, lecz także wtedy, gdy jest ona rozwiązywana za porozumieniem stron – oczywiście z przyczyn leżących po stronie pracodawcy (np. reorganizacja zakładu pracy, przyczyny ekonomiczne, likwidacja stanowiska pracy).

Podstawa prawna
Art. 45 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1502). Art. 6–10 ustawy z 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 192). Wyrok Sądu Najwyższego z 25 czerwca 2010 r., sygn. akt II PK 32/10.
OPINIA EKSPERTA
Wcześniejsze (przed dokonaniem zawiadomienia powiatowego urzędu pracy) wypowiedzenie umowy o pracę jest wadliwe (nie jest nieważne z mocy prawa), a pracownik może domagać się od pracodawcy odszkodowania lub przywrócenia do pracy (ewentualne roszczenie o odszkodowanie przysługuje niezależnie od roszczenia o wypłatę odprawy).
Dużo kontrowersji wzbudza art. 6 ust. 2 ustawy o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników, nakazujący rozwiązanie z pracownikiem stosunku pracy w ramach grupowego zwolnienia nie wcześniej niż po upływie 30 dni od dnia zawiadomienia powiatowego urzędu pracy.
Wykładnię tego przepisu przedstawił Sąd Najwyższy, podkreślając, że z legalnym (zgodnym z prawem) wypowiedzeniem mamy do czynienia dopiero po respektowaniu art. 6 u.z.g. Tym samym upływ okresu wypowiedzenia powinien nastąpić nie wcześniej niż po 30 dniach od dnia zawiadomienia powiatowego urzędu pracy.
Nie jest to jednak jedyna możliwa wykładnia – stosując analogię z art. 49 kodeksu pracy, można by przyjąć, że w przypadku wypowiedzenia umowy rozwiązuje się ona nie wcześniej niż po upływie 30 dni. Przy takiej wykładni, gdy pracodawca wypowiedział umowę o pracę z np. dwutygodniowym okresem wypowiedzenia, upływ okresu wypowiedzenia nie skutkowałby rozwiązaniem umowy, gdyby przypadał przed upływem 30 dni od dnia zawiadomienia powiatowego urzędu pracy.
Tym niemniej, z uwagi na prezentowany w orzecznictwie i doktrynie pogląd i w celu uniknięcia ewentualnych roszczeń, zalecane jest, aby pracodawca przy składaniu pracownikom oświadczeń o wypowiedzeniu umowy o pracę uwzględniał właściwy okres wypowiedzenia tej umowy i przy okresach krótszych niż miesięczne dbał o to, aby upływ okresu wypowiedzenia następował po 30 dniach od dnia zawiadomienia powiatowego urzędu pracy. Gdyby np. zawiadomienie urzędu pracy nastąpiło 2 listopada 2015 r., to wypowiedzenie umowy z zachowaniem dwutygodniowego okresu wypowiedzenia powinno nastąpić nie wcześniej niż z dniem 15 listopada 2015 r. (upływ dwutygodniowego okresu wypowiedzenia nastąpi 5 grudnia 2015 r.).