Staramy się o przyznanie miejsca w domu pomocy społecznej dla chorej teściowej. Zorientowaliśmy się, że kwota wymagana przez dom (a ustalana przez gminę) jest dużo wyższa od emerytury, jaką pobiera teściowa. Czy mam to rozumieć w ten sposób, że domy te są jedynie dla ludzi o wysokich przychodach, bo wydawało mi się, że tak jest tylko w placówkach prywatnych – pisze zdumiona pani Honorata i prosi o szczegółowe wyjaśnienie zasad odpłatności za DPS
W pierwszej kolejności do wnoszenia odpłatności za pobyt w domu pomocy społecznej (DPS) zobowiązana jest osoba, która ma tam zamieszkać (gdy jest nią dziecko, jego opiekun ustawowy). Pobierana opłata nie może przekroczyć 70 proc. jego dochodu. Przekazuje on pieniądze do kasy domu lub na rachunek bankowy, może także złożyć upoważnienie do dobrowolnego ich potrącania z jego emerytury, renty czy zasiłku stałego.
Nie do końca jest prawdą to, że osoba ubiegająca się o przyjęcie musi mieć wysoki dochód. Jeżeli nie jest on wystarczający do pokrycia opłaty za pobyt w domu, wtedy badana jest sytuacja finansowa członków jej najbliższej rodziny. Gdy żyje małżonek, to on powinien dopłacić różnicę. Jeżeli go nie ma (np. umarł), do ponoszenia opłat zobowiązani są zstępni (dzieci, wnuki), na końcu wstępni (rodzice, dziadkowie). Na samym końcu znajduje się gmina. Ona jednak opłaca jedynie różnicę pomiędzy średnim kosztem utrzymania w domu pomocy a opłatami wnoszonymi przez wyżej wymienione osoby.