PiS planuje podwyższenie składki zdrowotnej o 2 pkt proc. Jak wynika z naszych informacji, taka propozycja ma zostać przedstawiona na rozpoczynającej się jutro konwencji programowej tego ugrupowania. To pomysł na ratowanie słabej sytuacji finansowej systemu ochrony zdrowia.
Podwyżka miałaby być rozłożona na cztery lata. Docelowo składka miałaby wzrosnąć z obecnych 9 proc. do 11 proc. Podatnicy jednak mieliby tego nie odczuć, gdyż wyższa składka byłaby objęta ulgą podatkową (koszty podwyżki wziąłby na siebie budżet). Oznaczałoby to, że wydatki na ochronę zdrowia byłyby wyższe o 0,8 pkt proc. PKB, co w dziejszych warunkach równałoby się zwiększeniu budżetu NFZ o 13–14 mld zł. Gdyby propozycja PiS weszła w życie, nakłady na zdrowie znacznie by się zwiększyły. Dziś budżet NFZ wynosi 65 mld zł, więc byłby to 20-proc. wzrost.
PiS liczy, że pieniądze na pokrycie wzrastających wydatków na NFZ będą pochodziły z rosnących wpływów z VAT. Politycy tego ugrupowania mówią o luce w dochodach z tego podatku na poziomie 50 mld zł. Obniżka VAT, która ma nastąpić zgodnie z przepisami od 2017 r., oraz planowane przez PiS wprowadzenie elektronicznych faktur i silniejsze działania służb skarbowych miałyby pozwolić na znaczące zmniejszenie tej luki i tym samym zwiększenie dochodów podatkowych.