Płace większości dyrektorów placówek medycznych, działających jako spółki, będą ograniczane ustawą kominową. W systemie lecznictwa już obecnie brakuje dyrektorów z wykształceniem ekonomicznym. Złe zarządzanie szpitalami-spółkami może doprowadzić do ich likwidacji.
Zarządzenie zakładami opieki zdrowotnej przekształconymi w spółki będzie wymagać od ich dyrektorów znacznie większych umiejętności menedżerskich. To może oznaczać, że wielu dotychczasowych kierowników, np. publicznych szpitali, nie poradzi sobie w nowej sytuacji. A już obecnie w systemie lecznictwa brakuje menedżerów z wykształceniem ekonomicznym. Większość kierowników zakładów opieki zdrowotnej to lekarze.
Dopływ menedżerów do systemu ochrony zdrowia jest ograniczony, bo w placówkach medycznych działa tzw. ustawa kominowa. Obecnie dyrektorzy publicznych szpitali nie mogą zarobić więcej niż 12 tys. zł. Co więcej, nawet zmiana formy prawnej ZOZ nie zniesie tego ograniczenia, lecz jedynie nieznacznie je obniży. Ustawa kominowa obejmie bowiem wynagrodzenie dyrektorów tych placówek medycznych, które staną się spółkami z większościowym udziałem samorządów. Rząd nie planuje tymczasem liberalizacji zasad wynagradzania menedżerów służby zdrowia.