Działająca już od ponad roku Platforma Usług Elektronicznych (PUE) w założeniu miała być wygodną formą kontaktu z ZUS. Dzięki niej można załatwić wiele spraw dotyczących ubezpieczeń przez internet, bez konieczności osobistej wizyty w oddziale. Jak się jednak okazuje, często zdarzają się problemy z zalogowaniem do systemu. Dla przedsiębiorców może to mieć doniosłe skutki.
PUE umożliwia m.in. złożenie niezbędnych dokumentów zgłoszeniowych. Jeśli przedsiębiorca, nieposiadający kwalifikowanego podpisu elektronicznego, chce np. przesłać deklaracje w formie elektronicznej, może skorzystać z profilu zaufanego ePUAP. Profil zaufany to odpowiednik kwalifikowanego podpisu elektronicznego, który w kontaktach z ZUS zastępuje odręczny podpis, służy do zalogowania się do systemu PUE i podpisywania dokumentów elektronicznych.
Reklama
System niewątpliwie ułatwia dostęp do ZUS. Ułatwia, o ile działa prawidłowo. Co jednak w przypadku awarii systemu, kto ponosi winę? I co w przypadku, gdy na skutek takiej awarii przedsiębiorca np. nie złoży w terminie dokumentów zgłoszeniowych? Pytanie to pozostaje bez jednoznacznej odpowiedzi.
Dla przedsiębiorcy jest to istotne, chociażby w przypadku objęcia ubezpieczeniem chorobowym. Może ono nastąpić od dnia wskazanego we wniosku tylko wówczas, gdy zostanie dokonane w terminie 7 dni razem ze zgłoszeniem do obowiązkowych ubezpieczeń emerytalnego i rentowych. Gdy zostanie złożone po tym terminie, ubezpieczony będzie objęty dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym nie wcześniej niż od dnia, w którym został zgłoszony wniosek. A może się tak zdarzyć, gdy na skutek przerwy w działaniu PUE zgłoszenie przedsiębiorcy wpłynie do ZUS faktycznie po upływie tych 7 dni.
Ale to niejedyna tego rodzaju sytuacja. Przyjrzyjmy się sytuacji kobiety w ciąży, zgłaszającej się do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej z deklarowaną maksymalną podstawą wymiaru składek. ZUS otrzymał zgłoszenie przez PUE np. 5 marca. Kobieta rodzi dziecko 2 kwietnia. Trzeba w tym miejscu przypomnieć, że jeżeli niezdolność do pracy powstała przed upływem pełnego miesiąca kalendarzowego ubezpieczenia chorobowego, podstawę wymiaru zasiłku stanowi najniższa miesięczna podstawa wymiaru składek. ZUS obniży zatem zasiłek macierzyński do najniższej podstawy. Przedsiębiorcza matka broni się jednak, powołując się w odwołaniu na awarię systemu PUE, na skutek której jej zgłoszenie do ubezpieczeń zostało przyjęte dopiero wtedy, gdy system ponownie zadziałał, mimo że datą wypełnienia formularza i wprowadzenia przez nią do systemu był faktycznie 1 marca. W jej ocenie winę ponosi wyłącznie ZUS, uniemożliwiając jej prawidłowe skorzystanie z łatwego, przynajmniej w założeniu, kanału dostępu. Nie sposób odmówić logiki temu rozumowaniu. Z jednej strony, skoro ZUS dał przedsiębiorcom narzędzie do szybkiego załatwiania z nim spraw, to on, a nie przedsiębiorca, powinien ponosić odpowiedzialność za jego skuteczne i pewne działanie. Z drugiej jednak strony nie należy zapominać, że PUE jest tylko jednym z kanałów dostępu do usług ZUS. I to na przedsiębiorcy spoczywa obowiązek dopełnienia wszelkich formalności związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej.
Podstawa prawna
Art. 14 ust. 1a ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 121).
Art. 49 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 159 ze zm.).