ZUS nie zgłosił żadnych uwag do prezydenckiego projektu nowelizacji kodeksu pracy, który rozszerza uprawnienia rodzicielskie. Taka opinia organu rentowego jest korzystna dla zatrudnionych. Zwiększa bowiem szanse na uchwalenie nowelizacji przewidującej m.in. możliwość wykorzystywania 16 tygodni urlopu rodzicielskiego nie bezpośrednio po macierzyńskim, lecz później, aż do ukończenia przez dziecko 6. roku życia.
Z drugiej strony brak uwag jest jednak zaskakujący. Projekt rozszerza bowiem krąg uprawnionych do zasiłku macierzyńskiego, co oznacza, że ZUS będzie musiał wypłacać więcej tego typu świadczeń. Prawo do nich zyskają np. pracownicy ojcowie, którzy będą chcieli skorzystać z urlopu rodzicielskiego po okresie pobierania zasiłku macierzyńskiego przez samozatrudnioną matkę dziecka (obecnie tacy rodzice nie mogą wymieniać się zasiłkiem). Z kolei opiekunowie, którzy łączą urlop na dziecko z pracą na część etatu, będą mogli korzystać z zasiłku (w proporcjonalnej wysokości) przez maksymalnie 64, a nie jak obecnie 32 tygodnie. Oznacza to wzrost wydatków na świadczenia.
– Wypłata świadczeń z ubezpieczeń społecznych jest gwarantowana przez polskie państwo. Jeżeli wprowadzone zostaną regulacje, które zwiększą wydatki z systemu ubezpieczeń społecznych, to na pewno znajdą się środki na ich pokrycie – tłumaczy Wojciech Andrusiewicz, rzecznik ZUS.