Do 10 stycznia organizacje zakładowe i międzyzakładowe muszą powiadomić pracodawców o tym, ilu mają członków. Jeśli firma uzna, że podana liczba jest zawyżona, sprawę rozstrzygnie sąd.

Informację o liczebności organizacji związkowej pracodawca powinien otrzymać od niej dwa razy w roku. Do 10 stycznia według stanu na 31 grudnia poprzedniego roku i do 10 lipca według stanu na 30 czerwca roku bieżącego. Obowiązek ten wynika z ustawy o związkach zawodowych (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 854).

Kogo uwzględnić

Zakładowa organizacja związkowa (ZOZ) do liczby swoich członków podanych w informacji dla pracodawcy powinna zaliczyć wyłącznie pracowników oraz osoby zarobkujące na innej podstawie niż stosunek pracy. W tym drugim przypadku uwzględnia się tylko tych, którzy wykonują pracę na rzecz danego pracodawcy przez co najmniej sześć miesięcy. W informacji nie podaje się natomiast osób, które są członkami więcej niż jednej ZOZ u danego pracodawcy i zostały uwzględnione w informacji od innej organizacji. Nie wymienia się w niej też imion i nazwisk członków.
W przypadku międzyzakładowej organizacji związkowej uwzględnia się osoby zatrudnione u wszystkich pracodawców objętych jej działaniem.

Dlaczego to ważne

Informacja o liczbie członków jest istotna, bo tylko organizacja zrzeszająca u danego pracodawcy co najmniej 10 członków ma status ZOZ, od którego zależą uprawnienia przewidziane w przepisach (m.in. prawo do konsultowania zwolnień). Uprawnienia te nie przysługują również organizacji, która nie przekazała informacji w terminie – aż do czasu wykonania tego obowiązku. Od liczby członków zależy też liczba etatów związkowych (tj. związkowców zwolnionych z obowiązku świadczenia pracy na okres kadencji w zarządzie ZOZ).
– Liczby, które najczęściej pojawiają się w informacjach związkowych, oscylują w granicach 150. Nieprzypadkowo, bo jest to liczba członków, która zapewnia działaczowi związkowemu pełny etat płatnego zwolnienia od pracy – mówi Robert Stępień, radca prawny, partner w PCS Paruch Chruściel Schiffter Stępień Kanclerz | Littler.

Zastrzeżenia

Pracodawcy od 2019 r. przysługuje prawo zgłoszenia pisemnego zastrzeżenia do liczebności danej ZOZ. Ma na to 30 dni od przedstawienia informacji. Organizacja, której liczebność została zakwestionowana, powinna wystąpić do sądu z wnioskiem o ustalenie liczby jej członków. Ma na to 30 dni liczonych od zgłoszenia zastrzeżenia. W razie niedochowania tego terminu traci ona uprawnienia ZOZ – aż do czasu wykonania tego obowiązku. W sprawie orzeka sąd pracy, właściwy ze względu na siedzibę pracodawcy, a rozstrzygnięcie powinno zapaść w ciągu 60 dni od dnia złożenia wniosku.
– Postępowanie sądowe jest prowadzone w trybie nieprocesowym. Pracodawca ma prawo udziału w nim w charakterze uczestnika. Oznacza to, że może uczestniczyć w rozprawach, składać wnioski dowodowe, ma dostęp do akt w całości – z wyłączeniem tylko informacji o członkostwie w związku zawodowym – wskazuje Robert Stępień.
Dodaje, że udział w postępowaniu jest uprawnieniem, a nie obowiązkiem pracodawcy. – Rekomenduję jednak, by patrzeć na to jak na obowiązek. Postępowanie prowadzone bez udziału pracodawcy będzie najpewniej oznaczało potwierdzenie przez sąd tego, co mówi związek zawodowy. Wówczas lepiej, gdyby w ogóle się nie odbyło – radzi ekspert.
Czy sądy przyznają pracodawcom rację w tego typu postępowaniach? Okazuje się, że tak.
– Liczba członków deklarowana przez związki zawodowe bywa zawyżana. I to nawet dziesięciokrotnie. Prowadziliśmy ostatnio sprawę, gdzie sąd obniżył liczbę członków związku ze 100 do 10. Bardzo częste są korekty o 30–40 proc. Takie rozstrzygnięcia nie dziwią, bo to właśnie zawyżanie liczby członków w informacjach przedstawianych przez związki było przyczyną wprowadzenia przepisów umożliwiających pracodawcom ich zakwestionowanie – zauważa Robert Stępień. ©℗