Resort pracy i polityki społecznej wprowadził zmiany do projektu ustawy, która umożliwić ma składanie wniosków o świadczenia socjalne przez internet. Chodzi o projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych oraz niektórych innych ustaw. Obejmuje on również m.in. zmiany w ustawach: o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, o pomocy społecznej, w Prawie o ruchu drogowym.

Jak podkreśla MPiPS, zmiany mają m.in. usprawnić proces składania wniosków i przyznawania różnego rodzaju świadczeń. W tym celu wprowadzona ma zostać np. możliwość składania dokumentów przez internet oraz wymiany informacji pomiędzy instytucjami zaangażowanymi w ten proces drogą elektroniczną; urzędnicy będą też mogli samodzielnie pozyskiwać informacje z różnego rodzaju rejestrów. Ma to odciążyć osoby wnioskujące o świadczenia socjalne, ponieważ nie będą musiały starać się o szereg zaświadczeń z różnych instytucji. Zmiany umożliwią m.in. funkcjonowanie portalu „Emp@tia - Platforma komunikacyjna obszaru Zabezpieczenia Społecznego".

Projekt krytykowany był m.in. przez Generalnego Inspektora Danych Osobowych oraz Fundację Panoptykon, którzy wskazywali, że umożliwiając szeroki dostęp do danych osobowych, również wrażliwych, nie zapewnia on odpowiednich gwarancji ochrony prywatności.

W piśmie skierowanym do sekretarza Komitetu Stałego Rady Ministrów MPiPS poinformowało, że po konsultacjach pewne zapisy w projekcie zostały zmienione, co wynika właśnie z szeregu krytycznych uwag zgłoszonych m.in. przez GIODO oraz organizacje pozarządowe. Jak wyjaśnia resort, w nowej wersji projektu ograniczono zakres danych - w stosunku do planowanych w założeniach - które będą gromadzone w centralnym rejestrze i udostępniane innym podmiotom zaangażowanym w proces przyznawania świadczeń.

Reklama

Zmieniono m.in. zakres danych, jakie mają być udostępniane Powiatowym Zespołom ds. Orzekania o Niepełnosprawności. MPiPS tłumaczy, że informacje o stanie zdrowia osoby uprawnionej bądź ubiegającej się o świadczenia, którymi dysponuje pomoc społeczna, to subiektywne dane pozyskane w trakcie wywiadu, nieużyteczne dla postępowania o wydanie orzeczenia o niepełnosprawności. Dane te nie będą zbierane w rejestrze. Również informacje o sytuacji mieszkaniowej nie są niezbędne do wydania orzeczenia o niepełnosprawności, w związku z czym nie ma potrzeby ich przekazywania.

Wycofane zostały przewidziane w założeniach zmiany w Prawie bankowym oraz w ustawie o spółdzielczych kasach oszczędnościowo kredytowych, które zakładały, że pracownicy socjalni będą mogli żądać informacji m.in. od banków.

W projekcie zostały określone także okresy przechowywania danych osobowych. Jak informuje MPiPS, wynika to z uwag GIODO, który w czasie konsultacji międzyresortowych wskazywał, że przepisy projektowanej ustawy powinny odnosić się również do "terminu, zasad i sposobu usuwania (anonimizacji) danych osobowych", ponieważ zgodnie ustawą o ochronie danych osobowych nie mogą one być przechowywane dłużej niż jest to niezbędne do osiągnięcia celu przetwarzania.

Do projektu dodano zmiany w ustawach o ustaleniu i wypłacie zasiłków dla opiekunów oraz o Karcie Dużej Rodziny; wcześniej ich nie uwzględniono, ponieważ na etapie opracowywania założeń do projektu te ustawy jeszcze nie obowiązywały.

W opinii Jędrzeja Niklasa z Fundacji Panoptykon wprowadzone zmiany wciąż nie są wystarczające. "Nie zmieniono niczego z tych kluczowych spraw, które podnosiliśmy i my, i GIODO. Pozostał długi okres przechowywania danych, nadal jest to 10 lat. W jednym aspekcie ograniczono zakres gromadzonych danych, ale w innych pozostały szerokie zakresy. Pozostało również uprawnienie pracowników wydających decyzje o świadczeniach do samodzielnego pozyskiwania danych" - powiedział PAP Niklas. Jego zdaniem w projekcie jest wiele ogólnych zapisów, które mogą być bardzo różnie rozumiane.

Prawnik zwrócił uwagę, że choć wycofano się z udostępniania informacji objętych tajemnicą bankową, projekt wciąż umożliwia dostęp do szeregu danych wrażliwych - informacji ze szkół czy przychodni lekarskich. Podkreślił, że nie chodzi o to, by takich informacji - które istotnie mogą mieć wpływ na decyzję o przyznaniu zasiłku - nie udostępniać w ogóle, ale by określić, kto może mieć do nich dostęp. Jego zdaniem należałoby zapisać, że o takie informacje może wnioskować tylko np. kierownik w ośrodku pomocy społecznej, a więc jest ograniczony katalog pracowników, którzy mają do nich dostęp, tak jak to jest w kontroli skarbowej.