Sprawa dotyczyła ustalenia prawa do wcześniejszej emerytury. Wnioskodawcą był kolejarz, który wykazał wprawdzie okres pracy na kolei w szczególnych warunkach (był maszynistą w drużynach trakcyjnych), ale nie wykazał pełnego okresu składkowego uprawniającego go do wcześniejszej emerytury według przepisów rozporządzenia z 1983 r. (wymagany był okres 25 lat, a mężczyzna udowodnił jedynie niecałe 22 lata i 4 miesiące). Jednakże wnioskujący twierdził, że na podstawie art. 43 ust. 2 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych każdy pełny rok zatrudnienia na kolei na parowym, spalinowym lub elektrycznym pojeździe trakcyjnym, w drużynach konduktorskich oraz na stanowiskach manewrowych lub ustawiaczy liczy się jako 14 miesięcy zatrudnienia na kolei. On był zaś zatrudniony jako maszynista pojazdów trakcyjnych w okresie od września 1977 r. do końca roku 1998. I ten okres – jego zdaniem – powinno się liczyć w sposób uprzywilejowany, co oznaczałoby, że do każdego roku pracy na kolei powinno się doliczać dwa miesiące, co w sumie dałoby mu ponad trzy lata dodatkowego stażu i tym samym miałby on prawo do wcześniejszej emerytury (razem z udowodnionymi okresami ubezpieczenia w sumie legitymowałby się okresem składkowym znacznie przekraczającym wymagane 25 lat).
ZUS odmówił jednak przyznania byłemu kolejarzowi emerytury na takich zasadach, a sądy I i II instancji oddalały kolejno odwołanie i apelację, argumentując, że nie było możliwe przeliczenie okresu jego zatrudnienia na kolei z uwzględnieniem przelicznika, o którym mowa w art. 43 pkt 2 ustawy emerytalnej, tj. 1 rok równy 14 miesiącom. Zdaniem sądów przepisy ustawy emerytalnej muszą być interpretowane ściśle, a ten przelicznik, wskazywany przez wnioskodawcę, może dotyczyć tylko osób ubiegających się o emeryturę kolejową określoną w art. 40 ustawy emerytalnej, a o tą wnioskodawca nie występował, gdyż nie spełniał wszystkich warunków do uzyskania emerytury kolejowej (nie mógł bowiem wykazać spełnienia wszystkich warunków do uzyskania tej emerytury przed końcem 2008 r., czego wymagał art. 50 ustawy emerytalnej).