Olga Gierada-Jabłonka, radca prawny, zarządza działem prawnym w ManpowerGroup w Polsce
W połowie września wznowiono prace nad nowelizacją kodeksu pracy, które ostatecznie mają zakończyć proces wprowadzania m.in. pracy zdalnej do porządku prawnego i przyjęcia jej na stałe. Z raportu ManpowerGroup „Czego pragną pracownicy?” wynika, że zatrudnieni we wszystkich sektorach i na każdym szczeblu domagają się większej elastyczności w zakresie czasu pracy. Dotyczy to zarówno miejsca świadczenia obowiązków służbowych, jak i możliwości decydowania o godzinie rozpoczęcia czy zakończenia dnia. 93 proc. badanych zauważyło też, że elastyczność zyskana podczas pandemii poprawiła jakość ich pracy. Mając na uwadze duże trudności w pozyskiwaniu odpowiednich kandydatów, zapewnienie jej w stopniu odpowiadającym talentom może być kluczowe. Coraz częściej mówi się w Polsce o skróceniu tygodnia pracy do czterech dni, od dawna funkcjonuje już praca zdalna, znana także jako home office czy to w formule pełnej, hybrydowej (łączącej formę zdalną ze stacjonarną) czy okazjonalnej. Pomimo braku specyficznych przepisów w pewnych zakresach rynek odpowiedział więc na potrzeby, co przyniosło zmiany w przepisach prawa. Nie sposób jednak nie zwrócić uwagi na fakt, że aktualny Kodeks Pracy to ustawa uchwalona w latach 70. ubiegłego stulecia, która w zakresie podstawowych instytucji nie uległa w ostatnich latach szczególnym zmianom. To sprawia, że przepisy nie zawsze odnoszą się do aktualnej sytuacji na rynku pracy.