statystyki

In vitro bez inżynierii: Wybór cech dziecka będzie niemożliwy

autor: Klara Klinger19.02.2015, 07:17; Aktualizacja: 19.02.2015, 08:23
In vitro

In vitroźródło: ShutterStock

Wartość rynku sztucznego zapłodnienia szacowana jest na 60–100 mln zł rocznie. Do tej pory działał on bez żadnych regulacji. Nowy projekt Ministerstwa Zdrowia ma to zmienić. Wybór cech dziecka będzie niemożliwy, a za handel zarodkami przewidziano do dziesięciu lat więzienia. Branża jest poważnie zaniepokojona.

Jak zapewnia resort zdrowia, Sejm zajmie się dokumentem regulującym in vitro wiosną. Natomiast już dziś będzie on po raz drugi omawiany podczas obrad Stałego Komitetu Rady Ministrów. Projekt w najnowszej wersji zakłada, że:

Przyszli rodzice nie wybiorą koloru oczu ani płci dziecka. Mogą jedynie wybrać zdrowe dziecko, bez nieuleczalnych chorób dziedzicznych. Siostra nie przekaże siostrze zarodka. Przepisy zabraniają dawstwa ze wskazaniem. Można będzie skorzystać jedynie z anonimowych zarodków. Ma to zapobiec nielegalnemu handlowi.

Dziecko będzie mogło być genetycznym pogrobowcem. Czyli możliwe będzie wykorzystanie materiału genetycznego (komórki jajowej lub nasienia) osoby, która już zmarła.

Z procedury in vitro skorzysta każdy, nie tylko małżeństwa. Ale uwaga: musi najpierw przez 12 miesięcy spróbować innych metod leczenia, o ile w grę nie będzie wchodził przypadek niepłodności bezwzględnej.

Z jednej komórki jajowej będzie mogło powstać maksymalnie osiem zarodków. To ograniczenie, które wprowadza resort, by chronić komórki.

Z jednego materiału genetycznego może się urodzić maksymalnie dziesięcioro dzieci. Innymi słowy, jeden dawca nie będzie mógł mieć więcej niż dziesięcioro genetycznych dzieci.

Dawca pozostanie anonimowy. Po osiągnięciu pełnoletności dziecko urodzone z in vitro będzie mogło poznać jedynie miejsce i rok urodzenia, a także podstawowe informacje zdrowotne swoich genetycznych rodziców. Umożliwi to rejestr dawców i zarodków.

Zarodki po śmierci rodziców lub po 50 latach przechowywania w banku będą przekazywane do dawstwa anonimowego.

Dawca nie będzie badany pod kątem psychologicznym, a jedynie medycznym.

Za zniszczenie zarodków będzie groziło do pięciu lat więzienia

Choć eksperci pozytywnie oceniają propozycje przepisów, to wskazują na kwestie, które ich zdaniem powinny zostać zmienione. Przewodniczący Związku Polskich Ośrodków Leczenia Niepłodności i Wspomaganego Rozrodu Sławomir Sobkiewicz obawia się, że nowe regulacje mogą poważnie ograniczyć anonimowe dawstwo. Zgodnie z nimi nie będzie bowiem można zarobić na oddaniu nasienia czy komórki jajowej. Obecnie panowie mogą otrzymać od 200 do 800 zł. Za pobranie komórki jajowej kliniki oferują nawet kilka tysięcy zł. Dla przykładu w placówce Invicta – 3 tys. zł, w łódzkiej klinice Salve – 4 tys. zł.


Pozostało jeszcze 64% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (2)

  • wsi(2015-02-19 10:51) Zgłoś naruszenie 00

    Za odpowiednio duże pieniądze, wybór cech genetycznych będzie możliwy. Obejrzyjcie film Gattaca.

    Odpowiedz
  • Najgorsze cechy przestepcow PO,SLD,PSL,Palikociarn(2015-02-19 08:31) Zgłoś naruszenie 01

    Najgorsze gdyby te POtwory z probowek mialy cech Tuska I jego wspolbandytow

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane