Uprawniony do urlopu wychowawczego, który skorzysta z prawa do obniżenia wymiaru etatu przez rok, może przez kolejne 35 miesięcy zajmować się dzieckiem i być spokojny o pracę. Tak od niedawna uważa resort pracy.
Reklama
Wyobraźmy sobie, że pracownica wykorzystuje urlop macierzyński (20 tygodni), dodatkowy macierzyński (6 tygodni), rodzicielski (26 tygodni), następnie korzysta z prawa do obniżenia wymiaru etatu (12 miesięcy), a po tym z urlopu wychowawczego (35 miesięcy). Do niedawna ten ostatni mogła wykorzystać w wymiarze pomniejszonym o okres pracy na część etatu. Działo się tak dlatego, że przyjmowano, iż pierwsze uprawnienie konsumuje drugie. Jednak resort pracy zmienił interpretację i wyjaśnił, że okres pracy w pomniejszonym wymiarze nie powoduje proporcjonalnego obniżenia urlopu wychowawczego.

Reklama

Nawet 10 lat

Efekt jest taki, że łączny okres ochronny pracownicy z naszego przykładu będzie wynosił 5 lat. Warto jednak dodać, że może on się znacznie wydłużyć. Dlaczego? Bo np. przed skorzystaniem z obniżonego wymiaru czasu pracy może wykorzystać urlop wypoczynkowy zaległy, jeśli ma i bieżący. A do tego, gdyby zdarzyło się tak, że w trakcie urlopu wychowawczego zachodzi w kolejną ciążę, to historia zatacza koło...

Co wynika z przepisów

Przypomnijmy, że zgodnie z art. 1867 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1502; dalej: k.p.) pracownik uprawniony do urlopu wychowawczego może złożyć pracodawcy pisemny wniosek o obniżenie wymiaru czasu pracy do wymiaru nie niższego niż 1/2 etatu w okresie, w którym mógłby korzystać z urlopu. Wniosek taki pracodawca musi uwzględnić. Z kolei art. 1868 k.p. gwarantuje pracownikowi w tym czasie szczególną ochronę trwałości stosunku pracy, ale nie dłużej niż przez 12 miesięcy. Wyjątek stanowi ogłoszenie upadłości lub likwidacja pracodawcy albo gdy zachodzą przyczyny do zwolnienia dyscyplinarnego pracownika.
O tym, kto jest uprawniony do urlopu wychowawczego, mówi art. 186 k.p. Zgodnie z nim z prawa do maksymalnie 36 miesięcy (w tym zawarty jest jeden miesiąc nieprzenoszalny, co oznacza, że pracownica może wykorzystać maksymalnie 35 miesięcy) można skorzystać dopóki dziecko nie ukończy piątego roku życia. W czasie korzystania z urlopu wychowawczego pracownikowi także przysługuje ochrona przed zwolnieniem, a wyjątki dotyczą tych samych przypadków, o których była mowa przy pracy w obniżonym wymiarze.

Odrębne uprawnienia

Jak zatem widać, uprawnienie wynikające z art. 1867 k.p. jest ściśle powiązane z prawem do urlopu wychowawczego oraz z jego wymiarem i okresem, na który może być udzielony. W swojej interpretacji resort pracy wskazuje, że prawo do obniżenia etatu jest odrębnym i niezależnym uprawnieniem wobec urlopu wychowawczego, choć z tym urlopem funkcjonalnie powiązanym. W efekcie nie wpływa na jego wymiar, a to oznacza, że pracownica z naszego przykładu, wykorzystując pełny wymiar wychowawczego, będzie mogła skorzystać z wydłużonej ochrony przed zwolnieniem o 12 miesięcy.
Czy tak samo by było, gdyby najpierw skorzystała z wychowawczego, a następnie z prawa do obniżenia wymiaru etatu? I tutaj MPiPS mówi – nie. Uzasadnia to tym, że z tego uprawnienia z art. 1867 k.p. pracownik może korzystać, ale tylko przez okres, w którym będzie uprawniony do urlopu wychowawczego. A skoro go wykorzysta wcześniej, to logiczne jest, że prawa do niego już nie ma i tym samym nie spełnia ustawowej przesłanki. To z kolei powoduje, że ochrona przed zwolnieniem w takim przypadku jest krótsza o 12 miesięcy.

Wiele zależy od praktyki

Eksperci przyznają, że omawiane stanowisko MPiPS jest nieco zaskakujące. Zdaniem Katarzyny Gospodarowicz, radcy prawnego z Kancelarii Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy sp.k. można się zastanawiać, czy nie dochodzi tutaj do różnego traktowania kobiet i postawienia w gorszej sytuacji tych, które najpierw skorzystają z urlopu wychowawczego.
Jednak w ocenie Magdaleny Zwolińskiej, adwokata z kancelarii DLA Piper Wiater sp. k. mimo że stanowisko MPiPS jest kontrowersyjne to jednak ciężko w tym przypadku mówić o nierównym traktowaniu. Jej zdaniem to kobieta decyduje, z jakiego uprawnienia będzie korzystać i w zależności, jakie wybierze, powinna liczyć się z konsekwencjami.
Z kolei Monika Krzyszkowska-Dąbrowska, radca prawny z kancelarii Sołtysiński Kawecki & Szlęzak zwraca uwagę, że stanowisko resortu pracy nie jest wiążące dla pracodawców. Dodaje także, że przepisy nie różnicują sytuacji prawnej kobiet, ale może to zrobić pracodawca stosując rozbieżne zasady do zatrudnionych. Można się spodziewać, że wątpliwości interpretacyjne w zakresie zastosowania art. 1867 k.p. w indywidualnych sprawach zostaną rozstrzygnięte dopiero w sądzie pracy.
Zdaniem Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej
„(...) Prawo do obniżenia wymiaru czasu pracy na podstawie art. 1867 Kodeksu pracy jest odrębnym i niezależnym uprawnieniem wobec urlopu wychowawczego, aczkolwiek z tym urlopem funkcjonalnie powiązanym z tego względu, że przysługującym pracownikowi uprawnionemu do urlopu wychowawczego. Są to więc dwa różne wobec siebie uprawnienia, mające odrębne regulacje dotyczące zasad ich wykorzystywania. Tym samym okres pracy w obniżonym wymiarze czasu pracy przez pracownika uprawnionego do urlopu wychowawczego nie wpływa na wymiar urlopu wychowawczego. Natomiast z prawa do pracy w obniżonym wymiarze czasu pracy na podstawie art. 186 Kodeksu pracy pracownik będzie korzystał przez okres, w którym będzie spełniał ustawowe warunki uprawniające go do urlopu wychowawczego (...)”