Wypłata trzynastej pensji w czterech krokach

autor: Katarzyna Dąbrowska15.01.2015, 10:10; Aktualizacja: 23.01.2015, 13:55

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Jak co roku pracodawcy z sektora finansów publicznych przystępują do planowania puli środków potrzebnych na wypłatę dodatkowych wynagrodzeń rocznych za 2014 rok. Muszą je przekazać pracownikom do 31 marca 2015 r. Z informacji podanych przez Ministerstwo Finansów wynika, że co roku kwota ta wzrasta. Na łamach DGP (nr 252/2014) pisaliśmy o tym, że w tym roku trzynastki będą kosztowały budżet państwa ponad 5 mld zł.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (2)

  • asdf(2015-01-16 11:17) Zgłoś naruszenie 10

    Czy ten, który wstawił ten obrazek, próbował przeczytać co tam jest napisane?

    Odpowiedz
  • urzędnik(2015-01-15 19:58) Zgłoś naruszenie 00

    A ja, jako urzędnik uważam, że trzynastkę powinno się zlikwidować, bo za dużo przy jej naliczaniu kłopotów, a motywacji w tym nie ma żadnej. Za to powinno się podwyższyć pensję, które od kilku lat są w budżetówce zamrożone wliczając w te pensje trzynastki, bo urzędnicy muszą przyzwoicie zarabiać, ale po co ta dodatkowa wypłata?... Ta, tak, muszą dobrze zarabiać, bo wykonują w państwie ważne funkcje i na całym świcie tak jest! Natomiast inną sprawą jest, że urzędników jest za dużo, ale to wynika z dużej liczby przepisów, procedur, sprawozdań, analiz itd., które się robi, a całą tą biurokrację narzuciła nam dużej mierze Unia i ciągle roboty (często głupiej) przybywa. Choćby taki przykład: od ubiegłego roku wprowadzono nowy wzór rocznego sprawozdania z zamówień publicznych, którego pracochłonność jest tak duża, że nawet w małej jednostce jedna osoba musi to robić przez co najmniej kilka dni. Wcześniej wprowadzono tzw. budżet zadaniowy, co spowodowało lawinowy przyrost roboty dla służb finansowych, a użyteczność tego układu zadaniowego w wielu przypadkach jest wątpliwa (ale ktoś pewnie wziął niezłą kasę za "wdrożenie budżetu zadaniowego"...) i tzw. "kontrolę zarządczą". Mnie szlag trafia, że musze siedzieć (często po godzinach) i robić głupią robotę, ale to nie jest prawda, że urzędnicy sobie siedzą,. piją kawę i biorą niezłe pensje na koszt podatnika zasługując sobie tym samym na miano "darmozjadów", natomiast robią często rzeczy, których użyteczność jest wątpliwa, ale to wynika z odpowiednich przepisów, albo poleceń służbowych. Ja akurat pełnię odpowiedzialną funkcję w instytucji, bez której nie może funkcjonować żadne państwo i poziom stresu i przemęczenia pracą jest u mnie często może większy, niż w niejednej firmie prywatnej (a w takiej też pracowałem). Ale trzynastkę powinno się wliczyć do pensji i dać sobie z tym spokój, przynajmniej robota przy jej naliczaniu by odpadła (a wcale nie jest to proste i, jak to zwykle bywa, jest mnóstwo kontrowersji, co się wlicza, a co się nie wlicza do jej podstawy itp.).

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane