Sprawa dotyczyła przedsiębiorcy, który rozwiązał ze swoim pracownikiem umowę o pracę w związku z ciężkim naruszeniem przez niego podstawowych obowiązków pracowniczych. Były zatrudniony odwołał się do sądu. Wnosił o przywrócenie do pracy (56 par. 1 kodeksu pracy) i zasądzenie wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy (art. 57 par. 1 k.p.). Sąd przychylił się do obydwu tych żądań. Uznał, że działania pracodawcy były niezgodne z prawem, bo nie było podstaw do dyscyplinarnego zwolnienia.
Wyrok stał się prawomocny, a pracownik zgłosił gotowość do podjęcia obowiązków. Firma z kolei wypłaciła na jego rzecz zasądzoną kwotę tytułem wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy (trzymiesięczne wynagrodzenie). Przedsiębiorca naliczył od niej i odprowadził składki do ZUS. Po jakimś czasie pracownik wystąpił do spółki z roszczeniem o zwrot potrąconych z tego tytułu pieniędzy.