statystyki

Nie dzielni ojcowie. Zarobki i model rodziny zniechęcają mężczyzn do przejęcia obowiązków matek

autor: Łukasz Guza23.12.2014, 07:25; Aktualizacja: 23.12.2014, 09:13
Ojciec z dzieckiem

Liczby są dla ojców nieubłagane.źródło: ShutterStock

Mężczyźni zyskali te same uprawnienia rodzicielskie co kobiety, ale nie chcą z nich korzystać. Nie zawsze jednak jest to ich wybór. Bo wbrew pozorom prawie wszystko – od zarobków po model rodziny – wciąż ich do tego zniechęca.

Najłatwiej go wyśledzić w weekend, gdy idąc za rękę ze starszym dzieckiem, drugą ręką pcha wózek z młodszym. Ma średnio 31 lat, gdy na świat przychodzi jego pierwszy potomek, posiada najczęściej wykształcenie średnie lub wyższe i zazwyczaj jest małżonkiem, choć coraz częściej decyduje się na życie w nieformalnym związku. Zarabia przeciętnie o 17 proc. więcej niż jego partnerka, częściej niż ona szuka pracy za granicą, zdecydowanie rzadziej przejmie opiekę nad dzieckiem.

Ojciec mógłby być kluczem do rozwiązania wielu demograficznych bolączek, z jakimi od lat boryka się Polska. Teoretycznie nigdy nie było mu lepiej niż dziś. Jeśli tylko dogadałby się z matką dziecka, mógłby skorzystać z aż 40 tygodni płatnego urlopu, w trakcie którego może poświęcić się opiece nad potomkiem. Podobnie jak ona ma też prawo łączyć taki urlop z pracą (maksymalnie na pół etatu) lub obniżyć liczbę godzin pracy i zyskać przez rok ochronę przed zwolnieniem. Co więcej, do poświęcania się rodzicielskim obowiązkom zachęca go nie tylko prawo, ale również wzorce kulturowe. Aktywne uczestniczenie w wychowywaniu dzieci jest dziś po prostu modne, o czym świadczą niezliczone kampanie społeczne, seriale, a nawet reklamy, w których ojcowie przewijają niemowlaki, kupują rodzinne samochody i postanawiają zostać w domu, bo karierę zawodową robi matka dziecka. Bycie ojcem stało się cool.

Wydaje się, że to zaklinanie rzeczywistości odniosłoby pożądany efekt, gdyby nie jeden mankament: ci cholerni polscy mężczyźni. Z jakichś nieznanych pobudek nie za bardzo garną się ani do bycia trendy, ani do wykorzystywania rodzicielskich uprawnień. Wystarczy jednak przyjrzeć się z bliska ich sytuacji, aby zdać sobie sprawę, że ta bierność w wielu przypadkach to nie zwykłe widzimisię lub przejaw męskiego szowinizmu. Wbrew pozorom bycie tatą, który aktywnie uczestniczy w opiece nad dzieckiem, wcale nie jest łatwe.

Przepisy przyznają ojcom wiele przywilejów, ale jednocześnie w praktyce uzależniają ich prawa od matki dziecka, która wciąż jest ich głównym dysponentem.


Pozostało 88% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (2)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane