Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej stoi na stanowisku, że ukraińscy pracownicy delegowani przez polskie firmy do pracy w innych krajach UE stracą prawo do legalnego pobytu w Polsce, jeżeli będą przebywać za granicą dłużej niż miesiąc. Pracodawcy zabiegają o zmianę przepisów.

Zgodnie z ustawą z 12 marca 2022 r. o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa (Dz.U. poz. 583 ze zm., dalej: specustawa) Ukraińcy, którzy po 24 lutego br. przybyli do Polski, mają prawo do legalnego pobytu i pracy. Jej art. 11 ust. 2 wskazuje jednak, że utracą prawo pobytu, jeśli opuszczą nasz kraj na dłużej niż miesiąc. Nie ma od tego przepisu żadnych wyjątków. Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej (MRiPS) w stanowisku przesłanym DGP potwierdza, że miesięczny limit obejmuje również pracowników delegowanych z polskich firm do pracy w innych krajach UE.
– Zgodnie z art. 11 ust. 2 specustawy wyjazd obywatela Ukrainy, którego pobyt uznaje się za legalny na podstawie jej art. 2 ust. 1, z terytorium RP na okres powyżej jednego miesiąca pozbawia go uprawnienia, o którym mowa w art. 2 ust. 1 (czyli do pobytu w Polsce – red.). W naszej ocenie skutek taki nastąpiłby również wtedy, gdyby osoba ta przebywała za granicą przez okres dłuższy niż miesiąc w związku z delegowaniem jej do innego państwa członkowskiego UE w ramach swobodnego świadczenia usług – twierdzi MRiPS.
Pracodawcy postulują zmianę tej regulacji. W Sejmie na rozpatrzenie czeka projekt nowelizacji specustawy ukraińskiej, więc proponują dodanie do jej art. 11 nowego ust. 3, który wskazywałby, że przepisu o miesięcznym limicie nie stosuje się do osób skierowanych do wykonywania pracy lub usługi poza granicami RP przez podmioty prowadzące działalność na terytorium Polski.
– Miesięczny limit pobytu w przypadku pracowników delegowanych nie ma uzasadnienia. To ograniczenie jest niekorzystne dla każdej ze stron – pracowników, pracodawców oraz budżetu państwa – mówi Robert Lisicki, dyrektor departamentu pracy w Konfederacji Lewiatan.
Podkreśla, że są przynajmniej trzy powody wskazujące, dlaczego w przypadku delegowanych pracowników miesięczny limit nie powinien obowiązywać. Po pierwsze w okresie oddelegowania pracownika na terytorium innego państwa członkowskiego składki i zaliczki na podatek są co do zasady odprowadzane w Polsce. Po drugie możliwość legalnego zatrudnienia nawet pewnej grupy obywateli Ukrainy zasługuje na modyfikację specustawy, która wsparłaby ich w integracji i aktywizacji na rynku pracy. A po trzecie miesięczny limit, który obejmuje również pracowników delegowanych, jest niezgodny z wykładnią przepisów unijnych.
– Możliwość delegowania osób objętych ochroną czasową była przedmiotem dyskusji podczas spotkania Europejskiej Platformy na rzecz usprawnienia współpracy w zakresie przeciwdziałania pracy nierejestrowanej w ramach Europejskiego Urzędu ds. Pracy – mówi Lisicki.
Wskazuje, że zdaniem przedstawicieli Komisji Europejskiej obywatele Ukrainy, którzy legalnie pracują i przebywają w państwie członkowskim, podobnie jak wszyscy obywatele państw trzecich, mogą być delegowani przez pracodawcę do innego unijnego kraju w ramach świadczenia usług i w takiej sytuacji zastosowanie mają przepisy UE dotyczące delegowania pracowników. Mogą oni zostać oddelegowani do innego państwa członkowskiego bez obowiązku uzyskania dodatkowego zezwolenia na pracę lub pobyt w tym państwie. Kraj przyjmujący może jednak wymagać po 90 dniach złożenia wniosku o „zezwolenie na pobyt Vander Elst” (lub wizę długoterminową), które powinno zostać wydane w ramach uproszczonej, szybkiej procedury. Pracodawca musi też spełnić wszystkie pozostałe warunki i wymogi administracyjne dotyczące pracowników delegowanych.
Lewiatan zamierza przedyskutować tę poprawkę na posiedzeniu sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych zaplanowanej na wtorek 7 czerwca. ©℗