Wątpliwości, czy wypłacać diety za czas przejazdu od miejsca wyjazdu do granicy Polski, pojawiły się wraz z wejściem w życie zmian dotyczących podróży służbowych kierowców, które wynikały z wdrożenia kolejnej części pakietu mobilności w UE. Pierwsza ze zmian polega na zmianie definicji podróży służbowej określonej w art. 2 pkt 7 ustawy z 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1412; ost.zm. Dz.U. z 2022 r. poz. 209; dalej: ustawa), która została powiązana tylko z krajowymi przewozami drogowymi. W art. 21a ustawy przyjęto, że jedynie kierowcy wykonującemu krajowe przewozy drogowe w podróży służbowej przysługują należności na pokrycie kosztów związanych z wykonywaniem tego zadania służbowego, ustalane na zasadach określonych w art. 775 par. 3‒5 kodeksu pracy (dalej: k.p.). W odniesieniu do przewozów międzynarodowych w art. 21b ust. 1 ustawy przyjęto zaś, że kierowca wykonujący zadania służbowe w ramach międzynarodowych przewozów drogowych nie jest w podróży służbowej w rozumieniu art. 775 par. 1 k.p. Biorąc zatem pod uwagę takie brzmienie przepisów, trzeba uznać, że kierowca wykonujący zadania służbowe w przewozach międzynarodowych nie jest w podróży służbowej ani w rozumieniu art. 2 pkt 7 ustawy, ani w rozumieniu art. 775 par. 1 k.p. A to oznacza, że nie powinien otrzymywać w ogóle świadczeń z tytułu podróży służbowych nawet za odcinek krajowy podróży, czyli do momentu przekroczenia granicy polskiej.

Bez podziału