Marcin Wiącek w piśmie do ministra spraw wewnętrznych i administracji informuje, że do jego biura zwracają się policjanci, którzy po przywróceniu do służby nie byli w stanie jej kontynuować. Powód? Uchybienie siedmiodniowemu terminowi na zgłoszenie gotowości niezwłocznego jej podjęcia liczonemu od momentu uprawomocnienia się orzeczenia sądu administracyjnego uchylającego rozkaz o zwolnieniu (art. 42 ust. 2 ustawy o Policji; Dz.U. z 2021 r. poz. 1882 ze zm.), które stanowi podstawę przywrócenia do służby na stanowisko równorzędne. Jeżeli zwolniony policjant nie zmieści się w tym terminie, stosunek służbowy się rozwiązuje.
W przepisie tym założono, że policjant zna treść wyroku uchylającego decyzję o zwolnieniu i wie, jak musi się w związku z tym zachować. Celem tej regulacji było zagwarantowanie mu możliwości łatwej rezygnacji z powrotu do służby, gdy od zaprzestania jej pełnienia upłynął już znaczny okres i były funkcjonariusz mógł już ułożyć własne sprawy (w tym zatrudnienie) poza formacją.