statystyki

Dziedziczony etat obiecany, ale czy gwarantowany

autor: Tomasz Zalewski20.11.2014, 07:20
Firmy godzą się na dziedziczenie etatu, bo wiedzą, że i tak słowa nie muszą dotrzymać.

Firmy godzą się na dziedziczenie etatu, bo wiedzą, że i tak słowa nie muszą dotrzymać.źródło: ShutterStock

Pracownicy jednej ze spółek chcą, aby po ich odejściu członkowie rodzin mieli pierwszeństwo w zatrudnieniu. Inni z kolei żądali dożywotniego zatrudnienia. Firmy się godzą, bo wiedzą, że i tak słowa nie muszą dotrzymać.

Ostatnio w mediach głośno o szczególnych przywilejach pracowniczych, które swoim pracownikom wypowiedziała inowrocławska spółka IKS Solino. A chodzi m.in. o zapisy pakietu socjalnego dotyczące dziedziczenia etatów, zgodnie z którymi członkowie rodzin pracowniczych mają pierwszeństwo przy zatrudnianiu w spółce. Związki zawodowe zacięcie walczą o zachowanie tych uprawnień, obecnie trwają protesty głodowe w zakładzie pracy. Pytanie tylko, czy gra jest warta świeczki.

Chwilowe rozwiązania

Zdaniem Sławomira Parucha, radcy prawnego z Kancelarii Raczkowski i Wspólnicy, takie postanowienia pakietu socjalnego są nieskuteczne i nie wiążą pracodawcy. – Pomijając to, że nijak się mają do obecnych realiów rynku pracy, to przede wszystkim naruszają zasadę równości i niedyskryminacji w zatrudnianiu oraz ograniczają prawo pracodawcy do swobodnego prowadzenia działalności poprzez zatrudnianie wybranych przez siebie kandydatów do pracy – dodaje mecenas Paruch.

Wystarczy sięgnąć do art. 113 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1502; dalej: k.p.), zgodnie z którym jakakolwiek dyskryminacja w zatrudnieniu, bezpośrednia lub pośrednia, jest niedopuszczalna. A pracodawca, który nie przyjmuje do pracy kandydata, który spełnia wszystkie wymogi, tylko dlatego, że musi zawrzeć umowę np. z synem swojego dotychczasowego pracownika, który nie zawsze wszystkie wymagania spełnia, narusza właśnie tę zasadę. Równość w zatrudnianiu to jedna z podstawowych zasad prawa pracy, z kolei zasada swobodnego prowadzenia działalności gospodarczej wynika z samej konstytucji. Wszelkie więc zapisy przepisów wewnątrzzakładowych, które w nie godzą, są niezgodne z prawem.


Pozostało jeszcze 71% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (3)

  • ika(2014-11-20 10:16) Zgłoś naruszenie 00

    to jakieś chore

    Odpowiedz
  • Jamaika(2014-11-20 15:52) Zgłoś naruszenie 00

    To jest powszechna praktyka. Ta wyglądają prywatne firmy jak i trochę inaczej państwowe. Głową firmy jest założyciel firmy aż do śmierci. Gdy założyciel umiera, firma przeważnie przestaje istnieć, albo usługi są na niskim poziomie. Dlaczego tak jest? Firmach rodzinnych zatrudnionych jest kilka osób, które mogą się nie pojawiać w pracy, mogą nawet prowadzić inną działalność gospodarczą w międzyczasie. Gdy dochodzi do zawirowań, nie są w temacie, bo nigdy nie interesowali się firmą. Jak to wygląda w firmach państwowych? Zmienia się prezes firmy. Każdy myśli, hurra, może teraz powieje korzystny wiatr. Nagle zatrudniane są nowe osoby, które bardzo szybko awansują, a starzy pracownicy jedynie są biernymi obserwatorami. Są osoby którzy w ciągu 10lat 3 razy byli przeszeregowani wyżej i są tacy, którzy przed emeryturą dostają awans. Stopnie kierownicze tylko po znajomości. Czy zależy to od wiedzy i umiejętność? Nie ma to najmniejszego wpływu. Nie podoba się to wynocha. Jest w czym wybierać. :(

    Odpowiedz
  • piotrciech(2014-11-21 00:52) Zgłoś naruszenie 00

    W prywatnych firmach o zatrudnieniu decyduje kompetencja i rachunek ekonomiczny,w przeciwieństwie do szeroko rozumianej budżetówki gdzie rządzą rodzinne klany a i stanowiska są dziedziczone.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane