statystyki

Polacy stają się zawodowcami od wyłudzania pieniędzy

autor: Małgorzata Kwiatkowska13.11.2014, 08:40
Zwykle stosowane są dwie metody szacowania wyłudzeń w branży ubezpieczeniowej.

Zwykle stosowane są dwie metody szacowania wyłudzeń w branży ubezpieczeniowej.źródło: ShutterStock

Robert Dąbrowski: Skalę nielegalnego wyciągania świadczeń z polis można szacować na 1,5–4 mld zł. Każda ukradziona złotówka obciąża portfele nas wszystkich – czyli klientów

Ta wartość obejmuje tylko sprawy zidentyfikowane przez ubezpieczycieli bez wątpliwości jako wyłudzenia i przekazane policji oraz prokuraturze. Nie obejmują szkód i świadczeń, które zostały zidentyfikowane jako wyłudzenia, ale z braku np. wystarczających dowodów umożliwiających przeprowadzenie postępowania prokuratorskiego i sądowego ubezpieczyciele nie zdecydowali się na złożenie zawiadomienia o przestępstwie. W tym przypadku odmawiają zwykle wypłaty świadczeń. Na innych rynkach skalę wyłudzeń określa się zwykle w ramach tzw. kategorii świadomościowej, w której ubezpieczyciele szacują ich skalę w kilku z góry określonych przedziałach. Żadna z tych metod nie pokazuje rzeczywistej skali wyłudzeń, ale dane prezentowane w Polsce są niewątpliwie najlepiej udokumentowane i najlepsze jakościowo.


Pozostało 88% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (1)

  • Cogito(2014-11-13 14:16) Zgłoś naruszenie 00

    Czyli o Prezesach piszecie także?-Ubezpieczenie to odwrócona pożyczka . Co to znaczy :
    Najpierw ją udzielasz spłacając składkę (czytaj ratę) a potem może zwrotnie otrzymasz jakieś ochłapy czyli jak spełnisz warunki i my coś ci będziemy chcieli dać.
    Działa to tak ...klient płaci składkę w ubezpieczeniu np. na życie załóżmy w grupowym po 40 zł miesięcznie co rocznie daje 400zł a przez 10 lat 4000 zł . Rozpoczynając prace w wieku 20 lat płaci do emerytury (45 lat pracy )18000 zł - no ale idąc na emeryturę dalej płaci - przecież szkoda przerwać kontynuacji -więc do średniego życia emeryta który pracował (71lat) zapłaci ponad 20 000 zł - !! a jak umrze to może otrzyma 16000 pod warunkiem że wcześniej nie wyleci z pracy ! - nie wkurzy się i nie wypisze a firma w której nie zabezpieczono Jego środków nie wyleci z rynku lub nie ogłosi bankructwa gdyż prezesi te środki przeznaczyli na swoje płace. W ostateczności klient wcześniej dostanie -za urodzenie dziecka 500zł, za śmierć teściowej (jeżeli ją ma) 2000 zł ,za złamaną nogę 700zł -ale uwaga jak będzie łamał za często to pracodawca wywali Go na pysk a razem z tym straci lata wpłaconego ubezpieczenia !!!
    Więc co proponuje wszystkim którym dobrze życzę
    - nie róbcie sobie krzywdy ,nie czekajcie aż złamiecie nogę -weźcie sobie pożyczkę np z Banku i bez "szkody jako warunku" wyobraźcie sobie iż dostaliście właśnie pierwsze odszkodowanie tylko ,że za brak szkody (to jest tylko potrzeba psychicznego wyobrażenia sobie tej okoliczności ). -Następnie ją spłacajcie jak byście wpłacali ratę za ubezpieczenie na życie lub dożycie. Gdy ją spłacicie weźcie następną i znów bez żadnej szkody ,łaski firmy ubezpieczeniowej , łaski komisji lekarskiej , problemów z pracodawcą -używajcie sobie za nią albo ulokujcie we franki szwajcarskie i dale j ją spłacajcie tak samo jak byście opłacali ubezpieczenie .
    Owszem możecie mieć pecha i szkoda trafi się Wam na początku ubezpieczenia - powiedzą ubezpieczyciele - a ja się Ich pytam czy po wypłacie szkody ludzie rezygnują z ubezpieczenia? - nie dalej płacą de-facto spłacając Im wielokrotnie to co otrzymali - więc mówię Wam czytelnicy lepiej wziąć pożyczkę a następnie ją spłacać gdyż w Polsce ubezpieczyciele nigdy nie tracą (chyba że na swoje pensje- na które przecież muszą na was zarobić) -wszystko jest tak skalkulowane abyście to wy tracili ! -czyli ryzyko ubezpieczeniowe nie istnieje! Oni wam tylko wmawiają ,że ponoszą .
    Skoro firma osiąga zyski to już znaczy, że zawyżyła składki! Firma powinna być jak spółdzielnia mieszkaniowa -wszystkie ewentualne zyski przeznaczać z powrotem na odszkodowania lub zmniejszenie składek – a wiadomo że tak nie jest.!
    ---Ja coraz więcej znajomych takimi argumentami przekonuje. Biorą pożyczki i i twierdzą że właśnie bez szkody otrzymali odszkodowanie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane