Jeśli to tempo zostanie utrzymane również w ostatnim kwartale, to cały 2021 r. będzie lepszy nie tylko od 2020 r., ale i od przedpandemicznego 2019 r.
- Moce zwiększyły zwłaszcza zakłady produkcyjne, które dodatkowo chcą w tym roku wytworzyć pod tzw. korek, by zdążyć przed przyszłorocznymi podwyżkami cen prądu. To przekłada się na wzrost zapotrzebowania na pracowników - tłumaczy Krzysztof Jakubowski, wiceprezes Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia.