Od 1 stycznia 2022 r. zmienią się zasady liczenia okresu zasiłkowego (chorobowe) w razie wystąpienia przerwy między zwolnieniami lekarskimi. W rezultacie szybciej będzie też mijał termin, po upływie którego pracodawca może rozwiązać umowę o pracę z powodu długiej absencji chorobowej zatrudnionego. To mniej dostrzegalny skutek zmian, które mają przede wszystkim ograniczyć przypadki nadużywania zasiłków chorobowych i ochrony przed wypowiedzeniem umowy (zagwarantowanej w okresie niezdolności do pracy).
Co się zmieni?
Okres zasiłkowy to czas, za który ubezpieczonym przysługuje zasiłek chorobowy. Wynosi on 182 dni lub 270 dni w przypadku chorych na gruźlicę albo gdy niezdolność do pracy przypada na okres ciąży. Do okresu tego wliczane są poprzednie absencje, jeśli są następstwem tej samej choroby, a przerwa między nimi nie przekroczyła 60 dni. To oznacza, że jeśli np. między okresami niezdolności do pracy wystąpi choćby dzień przerwy i obie absencje będą wynikać z różnych chorób, po przer wie okres zasiłkowy należy liczyć od nowa.
Od 1 stycznia 2022 r. to, że absencje wynikają z różnych chorób, nie będzie mieć znaczenia. Do okresu zasiłkowego będą co do zasady wliczane wszystkie okresy niezdolności do pracy, jeśli nie wystąpi pomiędzy nimi przerwa przekraczająca 60 dni.
- Zmiana ta ma kluczowe znaczenie w kontekście stosowania art. 53 k.p. - wskazuje Paweł Korus, radca prawny i partner w kancelarii Sobczyk i Współpracownicy.
Przepis ten wskazuje, kiedy pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z uwagi na długą absencję chorobową podwładnego (nie trzeba zachowywać okresów wypowiedzenia, ale nie należy mylić tego trybu zakończenia umowy z dyscyplinarką z art. 52 k.p., bo nie ma w tym przypadku winy pracownika). Co do zasady, gdy zatrudnienie trwało krócej niż pół roku, firma może rozwiązać natychmiastowo umowę po trzech miesiącach takiej nieobecności, a jeśli staż jest dłuższy - po okresie pobierania wynagrodzenia i zasiłku z tytułu niezdolności do pracy oraz świadczenia rehabilitacyjnego (przez pierwsze trzy miesiące).
Skoro uszczelnione zostaną zasady liczenia okresu zasiłkowego w razie przerw między absencjami, w praktyce firmy szybciej będą mogły rozwiązywać umowy bez wypowiedzenia, w trybie przewidzianym w art. 53 k.p. (bo szybciej upłynie wspomniane wcześniej 182 lub 270 dni; pracownikom trudniej będzie unikać przekroczenia tego limitu).
- Zatrudnieni muszą się liczyć z takim skutkiem zmiany przepisów. Zdecydowanie ograniczone zostaną przypadki nadużywania zwolnień lekarskich. Dziś pracownicy doskonale wiedzą, jakie zwolnienie kiedy przedstawić, aby okresy zasiłkowe były liczone na nowo. Skończy się manipulowanie L4, w tym ortopedycznymi i psychiatrycznymi, które dziś są najczęściej wydawane - wskazuje Łukasz Kuczkowski, radca prawny i partner w kancelarii Raczkowski.
Obecnie dzięki zwolnieniom lekarskim zatrudnieni wydłużają czas, w którym są chronieni przed wypowiedzeniem (w czasie absencji chorobowej), a firma nie może jeszcze wręczyć im rozwiązania umowy bez wypowiedzenia (bo nie upłynął jeszcze termin wskazany w art. 53 k.p.). - Znam przykłady, gdy zatrudnieni unikali w ten sposób zakończenia zatrudnienia przez trzy lata - podkreśla Paweł Korus.
Co z ciążą?
Więcej wątpliwości, w tym również w kontekście stosowania art. 53 k.p., wywołuje inna zmiana przepisów zasiłkowych dotycząca ciężarnych. Od 1 stycznia 2022 r. do okresu zasiłkowego nie będą wliczać się absencje chorobowe przypadające przed przerwą nie dłuższą niż 60 dni, jeżeli po przerwie niezdolność do pracy wystąpiła w trakcie ciąży. Pojawia się pytanie, jak interpretować taki przepis, gdy np. kobieta najpierw skorzysta ze zwolnienia lekarskiego z uwagi na problemy z kręgosłupem, wróci do pracy na dwa tygodnie, okaże się, że jest w zagrożonej ciąży i z tego powodu skorzysta z kolejnego zwolnienia, po czym poroni, wróci do pracy i szybko skorzysta ze zwolnienia np. psychiatrycznego.
Rozwiązanie umowy bez winy pracownika / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe
- Skoro w chwili skorzystania z ostatniego z wymienionych zwolnień lekarskich ubezpieczona nie jest już w ciąży, to do okresu zasiłkowego trzeba wliczać wcześniejsze absencje chorobowe, jeśli nie wystąpiła między nimi przerwa przekraczająca 60 dni. Można więc uznać, że taka pracownica będzie w pewnym sensie nierówno traktowana, bo jeśli po poronieniu np. złamie nogę lub będzie mieć grypę z powikłaniami, to może okazać się, że wyczerpała już okres zasiłkowy, może też mieć problem z uzyskaniem świadczenia rehabilitacyjnego - wskazuje dr Katarzyna Kalata, prawnik, założycielka HR LEX Sp. z o.o.
Podobnie omawiane przepisy interpretuje Paweł Korus. - W omawianym przypadku pracownica skorzysta ze zwolnienia po ostatniej przerwie, nie będąc już w ciąży. Wydaje się więc, że do okresu zasiłkowego trzeba wliczać wcześniejsze absencje, jeśli nie wystąpiła między nimi co najmniej 60-dniowa przerwa. Ale rzeczywiście nowy przepis nie jest jednoznaczny i wywołuje wątpliwości interpretacyjne - wskazuje.
Część prawników uważa, że we wspomnianym przykładzie do okresu zasiłkowego należy zaliczyć tylko okres absencji w okresie ciąży i nieobecność po poronieniu, czyli zwolnienia psychiatrycznego (ale nie tę pierwszą, przed ciążą, z powodu bólu kręgosłupa).
- Przypomnijmy, że do okresu zasiłkowego nie będą wliczane wcześniejsze absencje, jeśli niezdolność do pracy po przerwie wystąpiła w trakcie ciąży - podkreśla Łukasz Kuczkowski. ©℗