Ministerstwo Obrony Narodowej zdecydowało się wreszcie na opracowanie nowej pragmatyki służbowej dla żołnierzy niezawodowych. Obecnie większość regulacji jest ujęta w ustawie z 21 listopada 1967 r. o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 372), która była już wielokrotnie nowelizowana. Znaczna część dotychczasowych rozwiązań znalazła się w rządowym projekcie ustawy o obronie ojczyzny, który trafił do konsultacji społecznych. Prace nad tym dokumentem rozpoczęły się już za czasów Aleksandra Szczygło, byłego ministra obrony narodowej, który zginął w katastrofie smoleńskiej, kiedy to powołany został zespół ds. kodyfikacji prawa w tym zakresie. Przerwano je po przejęciu władzy przez koalicję PO-PSL.
- Tym razem też powołano zespół, ale ten po prostu wyjął z szuflady dokument, który już dawno był przez nas stworzony. Oczywiście pojawiły się tam pewne modyfikacje, które mogą być wręcz szkodliwe dla obronności - mówi DGP Mariusz Tomaszewski, pułkownik w stanie spoczynku i były dyrektor departamentu prawnego MON. Zwraca w tym kontekście uwagę na zapisy, które pozwalają na zwolnienie żołnierza ze służby, jeśli ten nie będzie lojalny wobec armii. - Te przepisy są nieostre i w dzisiejszych czasach mogą być w różny sposób wykorzystane przez dowódców. A warto dodać, że od przeniesienia czy zwolnienia ze służby co do zasady nie ma odwołania na drodze sądowej - dodaje.