Polska pozostaje krajem, w którym sytuacja demograficzna jest wciąż relatywnie najlepsza. Jesteśmy jednym z najmłodszych społeczeństw, a wskaźnik obciążenia osobami starszymi jest jednym z najniższych w Europie. Jednak w perspektywie roku 2030, a zwłaszcza 2050 ta sytuacja diametralnie się zmieni. Dynamika zmian demograficznych przypadająca na lata 2030-2060 jest szybsza niż kiedykolwiek w jakimkolwiek kraju europejskim. Polska stanie się najstarszym społeczeństwem Europy – osoby w wieku 65+ będą stanowiły 40 proc. populacji. Na jedną osobę w wieku produkcyjnym będzie przypadało najwięcej osób w wieku poprodukcyjnym. Stanowi to olbrzymie wyzwanie dla systemu opieki zdrowotnej, na które Polska nie jest gotowa.

Starzenie się polskiego społeczeństwa jest problemem, nie tylko ze względu na niski wskaźnik dzietności, ale także na wysoki wskaźnik emigracji netto – z Polski wciąż wyjeżdża dużo więcej osób, niż przyjeżdża z innych krajów. Ten problem dotyczy w szczególności kilku regionów. Są takie regiony w Polsce, jak chociażby województwo opolskie, w którym już w tej chwili 35 proc. osób w wieku 18-44 lata wyjechało za granicę. Selektywność emigracji sprawia, że starzenie się społeczeństwa i wyzwania jakie to rodzi może na poziomie krajowym nie być dużym problemem, ale regionalnie – tak.

W Polsce liczba osób niesamodzielnych w 2008 roku to około 2 mln osób. 80-90 proc. z nich to osoby w wieku 65+. Niewiele z nich korzysta z opieki instytucjonalnej. Według OECD było to mniej niż 1 proc., podczas gdy średnia dla OECD wynosi ponad 4 proc. Wydatki z budżetu państwa wynoszą mniej niż 0,5 proc PKB (w OECD 1,2 proc.). Ponadto na 1000 osób wymagających długoterminowej opieki na specjalistycznych oddziałach przysługuje w Polsce 17,2 łóżka (w OECD 44,5). 80 proc. osób niesamodzielnych w Polsce korzysta z rodzinnych form opieki. Wydatki na nią są prawie 3 razy większe niż te na opiekę instytucjonalną.