Takie działanie stoi co prawda w sprzeczności z celem systemu pracowniczych planów kapitałowych, ale w końcu oszczędzanie na starość jest dobrowolne. Dodatkowo przepisy tego nie zabraniają, a wręcz wprost gwarantują prawo do wcześniejszej wypłaty.
Mechanizm wygląda zaś tak: dana osoba przystępuje do PPK i w pewnym momencie zamiast oszczędzać gromadzone na koncie środki, zaczyna wypłacać. Taki uczestnik otrzymuje wówczas 100 proc. wpłat finansowanych przez siebie (uwzględniając oczywiście wyniki inwestycji) oraz wpłaty pracodawcy pomniejszone o 30 proc. W praktyce zatem otrzymuje więcej pieniędzy niż wpłacił, nawet mimo powyższych potrąceń.