W firmach, w których obowiązują długie okresy rozliczeniowe czasu pracy, stosowane nierównomierne rozkłady czasu pracy nie mają wpływu na obliczanie wynagrodzenia za nadgodziny. Przyjęto bowiem od początku obowiązywania przepisów o czasie pracy w dzisiejszej wersji, tj. od wejścia Polski do UE, że dzielnikiem dla potrzeb obliczania wynagrodzenia za nadgodziny jest wymiar czasu pracy wynikający z art. 130 kodeksu pracy (dalej: k.p.), ustalony dla miesiąca, w którym nadgodziny wystąpiły, a nie czas pracy z harmonogramu pracownika z takiego miesiąca. W taki sposób rozumiemy sformułowanie „liczba godzin przypadających do przepracowania w tym miesiącu”, które użyte jest w par. 4 rozporządzenia ministra pracy i polityki społecznej w sprawie sposobu ustalania wynagrodzenia w okresie niewykonywania pracy oraz wynagrodzenia stanowiącego podstawę obliczania odszkodowań, odpraw, dodatków wyrównawczych do wynagrodzenia oraz innych należności przewidzianych w kodeksie pracy, który dotyczy tej kwestii. Pogląd taki potwierdziło m.in. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej w stanowisku z 24 października 2014 r. w sprawie dzielnika do obliczania stawki godzinowej wynagrodzenia przy innej niż normatywna liczbie godzin rozkładowych.
Zatem to, że pracownik miał w czerwcu zaplanowane 184 godziny pracy przy wymiarze wynoszącym 168 godzin, nie ma wpływu na wysokość wynagrodzenia za nadgodziny, które jest wypłacane wraz z wynagrodzeniem za ten miesiąc.