Sprawa dotyczyła 47 tys. zł ryczałtów za noclegi w podróży służbowej zagranicznej, której wypłacenia domagał się od swojego pracodawcy – spółki transportowej – jej były pracownik. Mężczyzna był zatrudniony w firmie jako kierowca samochodów ciężarowych i wykonywał na jej rzecz przewozy zagraniczne, głównie w sąsiednich krajach UE. Regulamin wynagradzania spółki przewidywał zwrot kosztów noclegów dla kierowców odbywających podróże służbowe zagraniczne – jeśli pracodawca nie zapewnił ich w trasie przejazdu.
Kierowcy mogli w trakcie podróży korzystać z bezpłatnych noclegów w bazach transportowych (na koszt pracodawcy). Problem w tym, że – jak ustalono w późniejszym procesie – warunki w tych miejscach były, delikatnie mówiąc, nie najlepsze (zły stan sanitariatów, małe pomieszczenia, fatalne warunki wypoczynku itp.). W efekcie kierowcy zamiast kwaterować w wyznaczonych miejscach, często decydowali się na noclegi w kabinach swoich ciężarówek, korzystając jedynie z łazienek i sanitariatów w bazach. Pracodawca uznał więc, że takiej sytuacji, czyli wobec nieskorzystania z propozycji noclegów, ryczałty nie muszą być wypłacane.